Znów atak na ratowników medycznych. Pijany mężczyzna usłyszał zarzuty
Kolejny atak na ratowników medycznych. Dopuścił się go pijany mężczyzna. Policjanci z katowickiej policji szybko interweniowali, zatrzymując 27-latka, który teraz stoi przed perspektywą do 3 lat więzienia.

Szacowany czas czytania: 00:58
27-latek w areszcie za atak na ratowników medycznych
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę nad ranem przy ulicy Zaopusta. Dyżurny katowickiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał problemy z utrzymaniem równowagi i nie reagował na próby nawiązania kontaktu. Na miejsce niezwłocznie skierowano policjantów oraz zespół ratownictwa medycznego.
Sytuacja eskalowała, gdy w trakcie próby udzielenia pomocy, 27-latek stał się agresywny. Jeden z ratowników został przez niego mocno odepchnięty, a drugi otrzymał cios pięścią w klatkę piersiową. Dzięki szybkiej reakcji mundurowych, agresor został obezwładniony i zatrzymany. Po nocy w areszcie i wytrzeźwieniu, mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego policyjnego dozoru
– relacjonuje katowicka policja.
Przypomnijmy, że ratownicy medyczni wykonujący swoje obowiązki podlegają takiej samej ochronie prawnej, jak funkcjonariusze publiczni. Naruszenie ich nietykalności cielesnej lub jakakolwiek forma agresji wobec nich jest przestępstwem i wiąże się z odpowiedzialnością karną. Warto pamiętać, że ochrona obejmuje także osoby, które zostały przyjęte do pomocy w trakcie akcji ratunkowej.
Czytaj także: