Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

Żołnierze jednostek specjalnych ćwiczyli skoki na lotnisku w Gotartowicach [FOTO]

Facebook Twitter

W poniedziałek (4.11.), na lotnisku w Rybniku-Gotartowicach grupy żołnierzy zawodowych z Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca oraz z Jednostki Wojskowej Agat z Gliwic trenowały skoki spadochronowe. Żołnierze oddawali skoki z różnych wysokości, skakali z różnymi spadochronami...

Na miejscu była także reporterka Radia 90, Monika Turoń, która rozmawiała ze starszym chorążym Stanisławem Gruszką, instruktorem spadochronowym, który ma na swoim koncie już 7300 skoków! Dlaczego wybór padł akurat na rybnickie lotnisko?

Lotnisko wybraliśmy z powodu przyjaznego aeroklubu oraz ze względu na dobre warunki, jakie nam tutaj stworzono do skoków. W tej chwili tu jest około stu żołnierzy, więc myślę, że każdemu uda się skoczyć przynajmniej jeden raz, niektórym może i dwa razy. Więc około 100-150 skoków zostanie oddanych.

Żołnierze oddawali skoki z wysokości 400, 700 i 1200 metrów. Na miejscu rozmawialiśmy ze starszym chorążym Stanisławem Gruszką, instruktorem spadochronowym:

Spadochrony, które teraz widzimy, to spadochrony sterowane. Można nimi w dowolny sposób manewrować, wiadomo, że zawsze szybujemy w dół. Natomiast jest też drugi typ spadochronów, tak zwane okrągłe, które wykorzystywane są do uzyskania tytułu skoczka Te skoki odbywają się z samoczynnym systemem otwarcia, czyli na linę. Podpinamy skoczka za pomocą liny otwierającej na pokładzie samolotu i kiedy skoczek się oddziela, dochodzi do automatycznego otwarcia spadochronu. I tak w obydwu – w szybujących i w tych okrągłych.

Ja z łezką w oku wspominam zawody, jakie się tutaj w Gotartowicach odbyły w latach 90. Brałem w nich udział, były bardzo ciekawe zawody spadochronowe sportowe i bardzo fajno ekipa tu była – jak się to godo po śląsku.

Łącznie żołnierze oddali ponad sto skoków spadochronowych. O przebiegu procedury treningowego skoku spadochronowego opowiedział nam jeden z żołnierzy, Tomasz:

Sprawdzenie na trzech liniach kontrolnych, czy ze spadochronem i ze skoczkiem jest wszystko w porządku, czy cała uprząż i wyposażenie jest właściwie przygotowane. Wejście do samolotu. Czynności w samolocie przygotowujące do skoku, zapięcie liny wyciągającej spadochron. Komunikacja ze zrzucającym, a następnie sam wyskok na odpowiedniej wysokości. Ja skakałem z wysokości 700 metrów ze spadochronem sterowanym.

Radio 90: Jak długo pan służy w wojsku?

23 lata. Podobało mi się bycie żołnierzem i zostałem.

Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj