Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Żorzanin, Maksymilian Dyrda skończył sto lat! Do dziś mieszka w domu, w którym przyszedł na świat

Mieszkaniec Żor, Maksymilian Dyrda skończył sto lat! Żorzanin, który urodził się w 1926 roku do dziś mieszka w domu, w którym przyszedł na świat. Wprawdzie w trakcie II wojny światowej został on niemal całkowicie zniszczony, wraz z rodzicami pan Maksymilian postanowił go odbudować. - Jest człowiekiem o niegasnącej pasji do opowiadania, zachowując ciekawość oraz pozytywne nastawienie do świata - mówią o stulatku w Urzędzie Miasta w Żorach.

Maksymilian Dyrda
fot. UM Żory

Szacowany czas czytania: 01:46

Maksymilian Dyrda skończył sto lat! Żorzanin do dziś mieszka w domu, w którym przyszedł na świat

Każde urodziny to dla solenizanta wyjątkowy moment. Najbardziej wyjątkowymi zdają się być jednak setne urodziny. Takie w ostatnim czasie obchodził mieszkaniec Żor – Maksymilian Dyrda.

Jak przekazują w żorskim magistracie, pan Maksymilian przyszedł na świat 31 lipca 1926. Z krótką – zaledwie kilkudniową przerwą – całe jego życie związane jest z Żorami. Po dziś dzień, Żorzanin mieszka nawet w domu, w którym się urodził. I to pomimo tego, że podczas II wojny światowej, ojcowizna Maksymiliana Dyrdy została wręcz zrównana z ziemią.

Wspólnymi siłami z rodzicami, pan Maksymilian odbudował jednak swój rodzinny dom. Zbiegło się to w czasie z rozpoczęciem przez niego pracy zawodowej w Gotartowickiej Fabryce Sygnałów.

W Dziale Głównego Mechanika, następnie w Dziale Produkcji, a kolejno w Dziale Kontroli Jakości

– wymieniają kolejne działy, w których w fabryce w Gotartowicach pracował Żorzanin, urzędnicy z Żor.

Pracując w gotartowickiej fabryce, pan Maksymilian został oddelegowany do Technikum Kolejowego w Krakowie. Następnie Żorzanin pracował w zakładach w Żorach oraz w Wydziale Montażu Terenowego, co wiązało się z odpowiedzialnością za projekty realizowane na terenie całej Polski.

Pracując w tym wydziale przez ponad 30 lat, przyczynił się do powstania wielu nastawni i górek rozrządowych sterowanych przekaźnikami i radarami, w tym na Centralnej Magistrali Kolejowej. Dzięki jego pracy możliwa stała się szybka podróż pociągiem z Katowic czy Krakowa do Warszawy

– podkreślają owoce pracy Maksymiliana Dyrdy w Urzędzie Miasta w Żorach.

A jeśli chodzi o życie prywatne – w 1969 roku, pan Maksymilian wziął ślub. Wraz z żoną doczekał się dwójki dzieci, a także czwórki wnucząt.

Stulatek określany jest przez żorskich urzędników jako osobę bardzo ciepłą i życzliwą, o niesamowitej pogodzie ducha.

Jest człowiekiem o niegasnącej pasji do opowiadania, zachowując ciekawość oraz pozytywne nastawienie do świata

– wskazują w żorskim magistracie.

Stulatka z Jastrzębia-Zdroju. Maria Śliwa doczekała się wyjątkowego jubileuszu. Z okazji urodzin odwiedził ją prezydent [ZDJĘCIA]

Źródło: Urząd Miasta w Żorach

REKLAMA