StartSport Wiadomości

Zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla

Mecz od początku do końca toczył się pod ich dyktando. Kolejne sety wygrywali do 17, 20 i 21. To była już czwarta kolejna wygrana za 3 punkty pod wodzą trenera Roberto Santilli. Mówi kapitan zespołu z Jastrzębia, Grzegorz Kosok.

Może wyglądało to łatwo, aczkolwiek nie było tak do końca. Oczywiście, przewagę mieliśmy sporą, ale kosztują nas takie mecze podwójną dawkę skoncentrowania się. Ponieważ jeżeli drużynom takim jak Będzin pozwala się na chwilkę grać, to mogą szybko wrócić i możemy dostać pstryczka w nos. Całe szczęście dzisiaj byliśmy skoncentrowali do końca i zdobyliśmy mecz.

Zespół Jastrzębskiego Węgla nie wystąpił w najmocniejszym składzie. Mówi drugi trener, Leszek Dejewski.

Po prostu chcieliśmy rozegrać ten mecz jak najmniejszym nakładem sił. Przed nami ciężkie mecze. Wyjazd do Bełchatowa, u siebie z ZAKSą. Z tego też powodu daliśmy odpocząć naszemu przejmującemu Lyneel’owi. Poza tym chcieliśmy sprawdzić Wojtka Ferenca, jak zagra w pełnym wymiarze. Obronił się, choć powinien zagrać jeszcze lepiej, przede wszystkim na przyjęciu. Bo na treningach wychodzi to znacznie lepiej. Miał tam małe problemy, ale wystarczyło na Będzin.

Dzięki wygranej jastrzębianie utrzymali trzecie miejsce w tabeli PlusLigi.

Jastrzębski Węgiel – MKS Będzin 3:0 (25:17, 25:20, 25:21)

Jastrzębski: Kampa, Ferens, Kosok, Konarski, Fromm, Gunia oraz Popiwczak (libero), Bucki, Wolański, Szwed

MKS: Tichacek, Langlois, Ratajczak, Williams, Buchowski, Grzechnik oraz Potera (libero), Fornal, Gregorowicz, Faryna, Peszko.

MVP: Lukas Kampa.

Zostaw komentarz