StartW Radiu 90

32-letnim busem przez Europę? Można!

8 Sierpnia
Zatankować, zrobić foto i można ruszać w trasę !

10 sierpnia
Jesteśmy, żyjemy. Po wizycie w Wiedniu, chłodno żegnamy się z pięknymi widokami Austrii (burze, niekończące się „góreczki” odbierające busikowi ostatnie siły oraz problemy z rozrusznikiem – pierwszy „zapych” zaliczony) Ruszamy w dalszą podróż!

15 sierpnia
Austria dała busowi kopa ! kopa na maxa.. Jak wcześniej wspominaliśmy w Austriackich Alpach bus na krętej, bardzo stromej uliczce odmówił nam posłuszeństwa! mieliśmy problem z odpalaniem.. odpalaliśmy „na pych” Niestety po którymś odpalaniu zerwał się nam pasek alternatora. Nie mieliśmy wyjścia! Naprawa trwała około 4h. Wymieniliśmy pasek oraz udało się znaleźć przyczynę nieodpalającego busa. Na szczęście nie był to rozrusznik lecz tylko kabel idący do rozrusznika. Następnym celem była Słowenia której niestety nie udało się podbić ze względu na zbyt górzyste tereny. Wspólnie zdecydowaliśmy się ominąć Słowenię aby uniknąć kolejnych usterek busa. Wjechaliśmy do Włoch gdzie od razu odczuliśmy inną kulturę oraz klimat. Pierwszą noc we Włoszech spędziliśmy w Tarvisio na dachu busa „pod chmurką” z widokiem na Włoskie Alpy – coś pięknego ! Następnie zwiedziliśmy kilka mniejszych miasteczek we Włoszech i udaliśmy się do Wenecji! tam byliśmy aż 16h! Coś pięknego Później zwiedzanie Werony oraz Rimini ! W chwili obecnej jesteśmy w San Marino i jutro poświęcamy na nie cały dzień Przygód tak wiele że jeśli byśmy chcieli je tu wszystkie zapisać to brakło by nam tego całego facebooka ! Pozdrawiamy serdecznie !

23 sierpnia

Pozdrawiamy z Lizbony!

1 września

Jadąc za dość wolno poruszającym się autem (około 60km/h) uderzył w nas inny bardzo rozpędzony samochód (prawdopodobnie kierowca zasnął), ale niemiecka policja jeszcze wyjaśnia dokładne przyczyny wypadku. Nasze auto po potężnym uderzeniu odbiło się od auta jadącego przed nami i następnie uderzyliśmy o barierki, które po pewnym czasie zatrzymały nas. Na szczęście cała ekipa jest cała! Plany były takie, aby bus zwiedzał z nami cały świat, lecz…wyszło jak wyszło, najważniejsze że wszyscy są cali. Wstępne oględziny były jednoznaczne! Auto nadaje się tylko i wyłącznie do kasacji, na siłę wyciągaliśmy auto z parkingu, ponieważ Niemcy chcieli je bezpośrednio oddać do kasacji. Po długich rozmowach udało się nam ściągnąć busa do Polski. Teraz czekamy na ubezpieczalnię. Niestety oględziny kilku fachowców są jednoznaczne…Złomowanie! Zdjęcia nie oddają tego, co jest w rzeczywistości.

Galeria:

Zostaw komentarz