Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Izolatoria na Śląsku: Goczałkowice już, Ustroń niebawem

Facebook Twitter

Sanatoria w Ustroniu zamienią się w izolatoria. To tam osoby, u których stwierdzono koronawirusa, będą mogły odbywać kwarantannę. Ma to być alternatywa dla tych, którzy nie mogą leczyć się w swoich domach, np. dlatego, że mieszkają ze starszymi rodzicami lub osobami chorującymi na inne dolegliwości, czyli z osobami z podwyższonej grupy ryzyka.

Takie izolatorium na Śląsku już działa w Goczałkowicach-Zdroju. Na terenie tamtejszego uzdrowiska obecnie przebywa 9 pacjentów. Są w dobrym stanie zdrowia. W dotychczasowych budynkach sanatoryjnych przygotowanych jest ok. 120 miejsc izolacyjnych. Każdy z chorych będzie przebywał w osobnym pokoju z węzłem sanitarnym. Kierowane będą tutaj także osoby z podejrzeniem koronawirusa, od których pobrano w szpitalu pierwszy wymaz i oczekują na wynik testu. Jeżeli jest on ujemny – wracają do domu. Jeżeli jest dodatni – wówczas lekarz decyduje, czy pacjent zostaje na kwarantannie, czy trafia do szpitala zakaźnego.

Dla pacjentów z podejrzeniem koronawirusa przeznaczono 5 pawilonów sanatoryjnych: Azalia, Magnolia, Wrzos, Limba i Krokus. Pacjentami w izolatorium będzie zajmował się personel – lekarze i pielęgniarki – który do tej pory pracował w sanatorium oraz część personelu z oddziału reumatologicznego szpitala, który obecnie jest nieczynny.

Jak wygląda procedura przyjęcia pacjenta? Lekarz kierujący ze szpitala zakaźnego wykonuje telefon do lekarza dyżurnego i informuje, że do dwóch godzin zostaną przywiezieni pacjenci. Goczałkowickie izolatorium ma więc czas na odpowiednie przygotowanie się i zabezpieczenie personelu.

Do izolatorium pacjenci są przekazywani bez bliskiego kontaktu z personelem i kierowani od razu do pokoju, gdzie mają wszystkie potrzebne rzeczy do życia i funkcjonowania. Kontakt z nimi odbywa się przez telefon. Chorzy nie korzystają ze wspólnej jadalni, lecz posiłki trzy razy dziennie dostarczane są pod drzwi pokoi. – Również mierzenie temperatury 2 razy dziennie odbywa się z odpowiedniej odległości, poprzez termometry bezdotykowe. Badania dokonuje pielęgniarka zabezpieczona maseczką, rękawiczkami, fartuchem, przyłbicą lub goglami. Więcej kontaktu z pacjentem nie ma. Jeżeli zaś pacjent wymagałby interwencji medycznej, np. w przypadku zawału serca, personel jest przeszkolony do takiej interwencji, ma odpowiednie środki ochrony osobistej.

Co ważne – osoby nie mogą, do czasu wyzdrowienia, opuszczać swoich pokoi. Teren jest monitorowany przez kamery oraz systematycznie sprawdzany przez pszczyńską policję. Od poniedziałku (6.04.) teren kontrolować będą także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 31 maja 2020