StartKultura

Lidia Grychtołówna kolejnym honorowym obywatelem Rybnika

Swój talent prezentowała prawie we wszystkich krajach Europy i Ameryki Południowej. Jest laureatką nagród na wielu prestiżowych konkursach pianistycznych. Zasiada także jako juror na wielu konkursach w Polsce i za granicą, między innymi od ponad 30-tu lat jest jurorem Konkursów Chopinowskich w Warszawie. Zgromadzona wczoraj w Teatrze Ziemi Rybnickiej publiczność odśpiewała artystce gromkie „sto lat”.

Jako uznany na świecie autorytet w dziedzinie pianistyki jest zapraszana do zasiadania w gremiach jurorów najbardziej cenionych konkursów muzycznych, w tym od 1980 roku Konkursów Chopinowskich w Warszawie oraz konkursów organizowanych za granicą.

Lidia Grychtołówna to wybitna pianistka o słuchu absolutnym, która zdobywała laury na prestiżowych międzynarodowych konkursach muzycznych. Swój wybitny talent artystka prezentowała prawie we wszystkich krajach Europy i Ameryki Południowej. Koncertowała także w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, na Kubie, w Australii, Tajlandii, Chinach i Japonii.

Lidia Grychtołówna ma bardzo szeroki repertuar (od muzyki baroku do klasyków XX wieku), jednak szczególnie często wykonuje utwory Ludwiga van Beethovena, Fryderyka Chopina i Roberta Schumanna. Pianistka od 1986 do 2007 roku była profesorem Uniwersytetu im. Jana Gutenberga w Moguncji, gdzie prowadziła swoją klasę fortepianu. Jako uznany na świecie autorytet w dziedzinie pianistyki jest zapraszana do zasiadania w gremiach jurorów najbardziej cenionych konkursów muzycznych, w tym od 1980 roku Konkursów Chopinowskich w Warszawie oraz konkursów organizowanych za granicą.

Za wybitne osiągnięcia artystyczne oraz sukcesy w dziedzinie pedagogiki, Lidia Grychtołówna otrzymała wiele nagród i wyróżnień, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Pianistka w swoich wypowiedziach podkreśla, że Rybnik jest miastem, w którym się urodziła i wyrosła, przez co czuje się z nim szczególnie związana.

– Jestem głęboko poruszona i bardzo wdzięczna. Dzisiejszy dzień jest dla mnie szczególny. Kilka miesięcy temu w prasie rybnickiej ukazał się duży wywiad ze mną, powiedziałam, że w moim życiu radości splatają się ze smutkiem. Tak też jest dzisiaj. W momencie kiedy grałam Mozarta, mijał rok kiedy straciłam mojego męża Janusza Ekierta, którego państwo znacie, bo tu wielokrotnie był i prowadził koncerty. Zastanawiałam się nawet, czy w takim dniu mogę grać, czy nie będzie to dla mnie za trudne. Ale prawdopodobnie mój mąż z tamtej strony podszepnął mi, żebym grała, bo będę mniej myślała o tym tragicznym dniu... – mówiła ze sceny Lidia Grychtołówna.

Publiczność, która szczelnie wypełniła teatr, odśpiewała artystce „Sto lat”.

Zostaw komentarz