StartWiadomości dnia

Wyjątkowe odkrycie w Pietrowicach Wielkich. Czy już możemy mówić o polskim Stonehenge?

Wielkie nadzieje odkrywców

Kilkanaście osób z łopatami w dłoniach pracuje w pocie czoła. Obudowa terenu, który przyszło im badać, oparta jest na podłożu lessowym – twardym jak beton, kiedy świeci słońce, a po opadach deszczu przypominającym błoto. Jednak studenci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy uczestniczą w pracach wykopaliskowych, nie czują zmęczenia. Może się bowiem okazać, że będą świadkami odkrycia naprawdę wyjątkowego obiektu.

To jednak dopiero początek prac. Postępom przygląda się Mirosław Furmanek z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. „To droga przez mękę” – mówi reporterce Radia 90, Monice Sokołowskiej. – „Najpierw usuwamy tą wierzchnią warstwę współczesnego humusu, pod tym humusem występuje ten żółty less. Natomiast w tym lessie rejestrujemy, a następnie badamy wyróżniające się na ogół kolorem, ciemną barwą, obiekty.” Przy wykopalisku pracują także pracownicy muzeów z Wodzisławia i Raciborza. Naukowcy przypuszczają, że to tajemnicze odkrycie jest być może tak zwanym „rondlem neolitycznym”, wskazują na to forma i kształt obiektu: kolistego z dwoma koncentrycznymi fosami. „Ówcześnie mógł spełniać wiele zróżnicowanych funkcji: społecznych, symbolicznych, sakralnych…” – wylicza archeolog Mirosław Furmanek.

Polski Stonehenge? Czy to możliwe?

Stonehenge, jedna z najsłynniejszych europejskich budowli megalitycznych, pochodząca z epoki neolitu oraz brązu, położona jest w odległości 13 km od miasta Salisbury w hrabstwie Wiltshire w południowej Anglii. Obiekt składa się z kolejnych elementów, ustawianych w dużych odstępach czasowych (sanktuarium powstawało stopniowo, przez ponad tysiąc lat). Aleja wiodąca do Stonehenge ciągnie się na długości około 3km i jest szeroka na 11m. Pierwotnie jej krawędzie ograniczał wał ziemny. Podobna konstrukcja okala całe stanowisko. *
Podobne kręgi zauważono także na zdjęciach satelitarnych terenu Pietrowic Wielkich, które stanowiły jedną z podstaw rozpoczęcia prac. Czy szykuje się odkrycie na miarę tajemniczego Stonehenge? „Tak!” – chcielibyśmy usłyszeć, a każdy badacz marzy o podobnym wykopalisku. Jednak archeolog, Mirosław Furmanek, nie może potwierdzić tych nieśmiałych przypuszczeń: „Faktycznie,skojarzenia się nasuwają. Ze względu na kształt tego obiektu, ze względu prawdopodobnie również na podobne funkcje, które te obiekty pełniły, ale sama konstrukcja tego obiektu jest inna: Stonehenge jest związane z wykorzystaniem architektury kamiennej, natomiast tutaj całe to założenie było założeniem kamienno – ziemnym.” Rozczarowanie? Ależ skąd! Naukowiec dodaje, że już teraz możemy mówić o odkryciu na dużą skalę, bo takie obiekty stanowią prawdziwą rzadkość i dotąd na terenie Polski udokumentowano zaledwie dwa takie odkrycia: jeden koło Głogowa, w Bodzowie, drugi na Połkach, niedaleko Biskupina w Wenecji.

Drewniana „bliźniaczka Stonehenge”

Różnice w konstrukcji nie umniejszają wagi odkrycia z Pietrowic Wielkich. Dwa lata temu naukowcy badający tereny w południowej Anglii, gdzie znajdują się kamienne kręgi natrafili na podobne obiekty, jednak zbudowane z drewnianych obelisków. Niecały kilometr od jednego z największych odkryć z epoki neolitu, archeolodzy wykopali drewniane kręgi, nazwane szybko „drewnianą bliźniaczką Stonehenge” i uznane za „z najbardziej pasjonujących odkryć dokonanych na tych terenach w ostatnich 50 latach”*. Dlatego archeolog Mirosław Furmanek nie kryje radości: „Odkrycie w Pietrowicach Wielkich jest bardzo ciekawe i bardzo ważne, tym bardziej, że ten obiekt spełniał bardzo ważną i bardzo istotną funkcję dla tych społeczności. On już sam w sobie był wyjątkowy, więc tym bardziej wyjątkowy jest dla nas.” Jakie jeszcze tajemnice kryją tereny Pietrowic? Przypomnijmy, archeolodzy będą pracować tam do połowy sierpnia. Z niecierpliwością czekamy na kolejne ciekawostki dotyczące naszego „kamienno – ziemnego” Stonehenge…

Zostaw komentarz