StartWiadomości Wiadomości dnia

Brakuje pediatrów. Chodzi o dyżury lekarzy dziecięcych w dni wolne od pracy

To problem w całym kraju, odczuwany także w naszym regionie.

W Polsce, według danych, na 1000 osób przypada dwóch lekarzy, z czego wynika, że plasujemy się w końcówce jeśli chodzi o Europę. W związku z tym chwieje się system opieki pediatrycznej. Oczywiście, sama liczba lekarzy nie jest głównym powodem, brakuje też pieniędzy na ochronę zdrowia. W dyspozycji NFZ jest około 7 miliardów złotych, czyli 4,5% PKB, co też nas plasuje w końcówce krajów europejskich, są to bardzo niskie nakłady. A w tym wszystkim najgorsze jest to, że konkretna liczba pacjentów jest określona czasem bez względu na dużo większe możliwości placówki. I tak na przykład my możemy wyleczyć 1111 pacjentów, a z naszym potencjałem powinniśmy leczyć 1500 pacjentów. My dostajemy około 2 miliony funduszu, a potrzeba by było co najmniej trzy.

– ocenia doktor Grzegorz Góral, członek prezydium Śląskiej Izby Lekarskiej, a równocześnie ordynator oddziału pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym numer 3 w Rybniku. Między innymi w tym mieście rodzice z dziećmi nie mogą liczyć na konsultację pediatryczną w ramach opieki ambulatoryjnej. W żadnej z trzech przychodni dyżurujących po godzinie 18.00, a także w weekendy i święta nie ma lekarza specjalizującego się w chorobach dziecięcych:

Tam dyżurują ludzie młodzi czy nawet lekarze emeryci, którzy mają troszkę więcej czasu, ponieważ to jest absorbujące, a mało płatne zajęcie. W związku z tym, jeżeli ktoś ma wątpliwości, to pisze skierowanie. Często się zdarza, że ludzie dzwonią i kiedy się dowiadują, że nie ma tam pediatry, czy kompetentnego jakiegoś specjalisty, to zgłaszają się bez skierowania. SORy nie zatrudniają wystarczającej liczby lekarzy i pielęgniarek, żeby prowadzić taką ilość usług, która jest na dzisiaj. To wszystko powoduje, że lekarz, który jest sam na oddziale, leczy ciężko chore dzieci, musi mieć nadzór i on w tym momencie jest pracownikiem SOR-u, co jest głęboko nieprawidłowe.

Władzom Rybnika problem jest znany, jednak urzędnicy niewiele mogą zrobić, by zapewnić dyżur pediatry w dni wolne od pracy. Zapewnienia tego specjalisty nie wymaga Narodowy Fundusz Zdrowia:

Ten problem, na pewno będzie tak długo funkcjonował, dopóki nie zmienią się zasady kontraktowania tych wszystkich usług. Prezydent, mimo swoich najszczerszych chęci, nie ma wpływu bezpośredniego na to, jak funkcjonują NZOZ-y, ponieważ one podlegają pod NFZ, natomiast dla naszego szpitala organem założycielskim jest marszałek i to on organizuje pracę poszczególnych oddziałów. I na pewno jest problem na oddziale dziecięcym, ponieważ lekarz pediatra, który jest na dyżurze w danym dniu, w sytuacjach, kiedy są dzieci kierowane na SOR, musi zejść, musi to dziecko przebadać.

– twierdzi Ewa Ryszka, zastępca prezydenta Rybnika i dodaje, że choć w ramach opieki ambulatoryjnej na terenie miasta nie ma dyżurującego pediatry, to opieka lekarza jest zapewniona:

Każdy kto się uda na dyżur, a one odbywają się u nas w trzech miejscach. To jest w dzielnicy Boguszowice, w przychodni przy ulicy Więźniów Politycznych i w przychodni w dzielnicy Nowiny-Maroko przy ulicy Orzepowickiej – tam zawsze jest dyżur lekarza. Ten lekarz ocenia tan pacjenta i jeżeli nie jest w stanie dziecku pomóc – bo mówimy o opiece dla dzieci – albo stwierdza, że to jest dolegliwość, która musi być przebadana bardziej szczegółowo, wtedy kieruje dziecko do szpitala na SOR i tam lekarz specjalista, pediatra, decyduje o dalszym postępowaniu w przypadku danego dziecka. Czy są potrzebne dalsze badania, to już jest jego decyzja.

…i koło się zamyka. Obecnie zawarte kontrakty obowiązują do końca 2015 roku. Kiedy były zawierane nie było wymogu zatrudniania w ramach opieki ambulatoryjnej lekarza pediatry. Jednak rok temu prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zarządził, że zatrudnienie pediatry w zespole medycznym udzielającym pomocy nocą, w weekendy i święta będzie dodatkowo punktowane. Ta zasada będzie więc obowiązywać w trakcie rozstrzygania kolejnych konkursów. Najbliższy w Rybniku – w połowie przyszłego roku.

Zostaw komentarz