StartWiadomości Wiadomości dnia

Coraz bliżej strajku w rybnickim szpitalu

To efekt konfliktu na linii dyrekcja- związki zawodowe. Tydzień temu w piątek (5.10.) zakończono referendum strajkowe, w którym większość załogi opowiedziała się za zaostrzeniem walki o podwyżki, dopuszczając nawet możliwość strajku. Potem była pikieta przed gabinetami dyrekcji, no a na środę zapowiedziano demonstrację przed szpitalem. Spór zbiorowy trwa od września, pracownicy chcą podwyżek płac o 1200 zł brutto, to, co zaoferowała im dyrekcja to kwoty od 100 do 200 złotych.

Podwyżki to jedno, drugi postulat dotyczy zatrudniania dodatkowych pielęgniarek na oddziale intensywnej terapii i bloku operacyjnym. Teraz – w ocenie związkowców- jest ich tam po prostu za mało.

Sytuacja w rybnickim szpitalu jest na tyle poważna, że może tam dojść nawet do strajku. Organem założycielskim szpitala jest Urząd Marszałkowski, z kolei obecnym przewodniczącym WRDS jest pan marszałek Wojciech Saługa. Zaangażowanie WRDS daje więc nadzieję na rozwiązanie konfliktu w szpitalu, zanim ulegnie on dalszej eskalacji – mówi Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności i wiceprzewodniczący WRDS w Katowicach.

Do strajku jest coraz bliżej – mówi Radiu 90 Piotr Rajman, przewodniczący Solidarności w szpitalu specjalistycznym w Rybniku, w poniedziałek (15.10.) o 9.00 ma dojść do spotkania, na które zaprosił obie strony wicemarszałek Michał Gramatyka. Nie wiemy z czym przyjedzie, formalnie mediacje się zakończyły– mówi Piotr Rajman.

Zostaw komentarz