Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Dyrektor Rudnik: Mają nas gdzieś, nie ma żadnego pomysłu, co dalej ze szpitalem

Facebook Twitter

Nie ma żadnego pomysłu, co zrobić z naszym szpitalem, który od początku pandemii został jednoimienną placówką, przyjmującą tylko pacjentów z Covid-19 - przyznaje w rozmowie z Arkadiuszem Żabką dyrektor szpitala w Raciborzu Ryszard Rudnik.

Gdy w marcu Minister Zdrowia podejmował decyzję o stworzeniu w raciborskiej lecznicy szpitala jednoimiennego, wszyscy liczyli, że będzie to sytuacja krótkotrwała. Tymczasem mija połowa roku, a rząd nie ma planu dotyczącego powrotu tej placówki do normalnej pracy. W innych częściach szpitale jednoimienne kończą działalność, a na Śląsku ze względu na największą ilość zachorowań dalej funkcjonują:

Trwamy i to jest najgorsze, że trwamy. Tutaj nie ma żadnego pomysłu, jak to będzie dalej wyglądać. Liczymy, że będzie jakaś decyzja. Brak pomysłu na finansowanie tego okresu przejściowego, czyli wychodzenia z covid-u gdzie wiadomo, tych pacjentów będzie mniej. I to finansowanie będzie gorsze. My nie możemy tkwić w covidzie przez dłuższy okres, gdyż nasz personel tego nie wytrzyma i za chwilę zostaniemy sami.

W raciborskim szpitalu hospitalizowanych jest około 140 pacjentów. Choć szpital zabezpiecza wszystkie świadczenia takie jak zabiegi chirurgiczne, ortopedyczne, otolaryngologiczne, to większość chorych wymaga leczenia zachowawczego.

Na miejscu pozostała kadra, która zgodnie z rozporządzeniem ze względów bezpieczeństwa nie może być zatrudniona w innych szpitalach. Boję się, że lekarze zaczną odchodzić

– nie ukrywa dyrektor Rudnik.

Chirurdzy nie pracują jako chirurdzy, bo tych zabiegów jest mało. Okuliści nie pracują jako okuliści tylko jako interniści. Oni chcą pracować w swoich specjalnościach. Może być tak, że będą odchodzić. Sytuacja kryzysowa to szpitale był potrzebne, teraz zrobiła się mniej kryzysowa, to można nas mieć gdzieś. Nie?

Dyrektor raciborskiego szpitala Ryszard Rudnik liczy na ścisłą współpracę pomiędzy wojewodą a Ministerstwem Zdrowia, by wypracować jakiś pomysł co dalej ze szpitalami jednoimiennymi.

Zobacz też:

 

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj