Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Jastrzębski Węgiel mistrzem Polski! „Wyszarpaliśmy ten medal wirusowi” [WIDEO]

Facebook Twitter

Po tytuł mistrza Polski sięgnęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Wczoraj (18.04.) po raz drugi pokonali w finałowej rywalizacji Grupę Azoty ZAKSę Kędzierzyn-Koźle. We własnej hali, podobnie jak na wyjeździe, wygrali po zaciętym i emocjonującym meczu 3:1 i całą rywalizacje o złoto 2:0.

W pierwszej partii lepsi byli goście, wygrali ją do 22, w kolejnych do 19, 25 i 23 zwyciężali już jastrzębianie i zasłużenie zdobyli mistrzostwo Polski. Radość była ogromna, na tytuł klub czekał 17 lat. Najlepszym graczem spotkania został wybrany atakujący „pomarańczowych”:

Jakub Bucki: Ciężko mi na razie w to uwierzyć, jeszcze emocje w sobie duszę, oczywiście jestem szczęśliwy, że po kilku sezonach tutaj przypieczętowaliśmy to złotym medalem. Z ZAKSA trzeba zawsze grać na przysłowiowe noże i cieszymy się, że w końcu wyszliśmy zwycięsko z tej rywalizacji, bo cały czas ten bilans był na korzyść ZAKSY. Cieszę się, że udało nam się po prostu to przełamać.

Ostatnią piłkę w meczu skończył kapitan Jastrzębskiego Węgla, dla którego to nie pierwszy złoty medal mistrzostw Polski, ale jak mówił ten tytuł…

Jurij Gladyr:  Smakuje po prostu wyśmienicie, jesteśmy wniebowzięci, że daliśmy radę. Ten zespół zagrał świetnie i wygrał ten złoty medal, jesteśmy mistrzami Polski, wszyscy cieszymy się przeogromnie, będzie wielka feta, bardzo szkoda, że tego meczu nie mógł zobaczyć komplet publiczności na trybunach, miejmy nadzieję, że od następnego sezonu to się zmieni. Wszystkim, całemu miastu, całemu siatkarskiemu społeczeństwu, kibicom, sponsorom, dziękujemy za udział w tym wielkim sukcesie, na który czekało się tyle lat.

Ogromna radość i zmęczenie – to teraz czuje

– mówił po meczu przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, co ciekawe wychowanek Volleya Rybnik, który współpracuje z jastrzębskim klubem:

Rafał Szymura: No nareszcie! Przychodząc tutaj taki był cel, taki był zamiar. Chciałem zdobyć to tutaj, no prawie w domu, bo z Rybnika tutaj mam blisko. Zawsze kibicowałem od małego. Pierwsze marzenie się spełniło, że przyszedłem tutaj, drugie że zdobyliśmy złoto, teraz możemy sobie 3 dni poświętować. Cieszę się, mam nadzieję, że za rok to powtórzymy i będziemy mieli jeszcze więcej sukcesów.

Długo na swój pierwszy złoty medal w PlusLidze czekał niemiecki rozgrywający Jastrzębskiego Węgla:

Lukas Kampa: Bardzo dobrze smakuje i jest duża satysfakcja dla mnie zasłużona, bo dwa razy mieliśmy podobny mecz, przegraliśmy pierwszego seta. Wierzyliśmy i to było najważniejsze, dlatego jestem bardzo zadowolony, cały czas wiedzieliśmy, że mamy potencjał, tylko zawsze czegoś brakowało, a teraz mocno wiedzieliśmy i codziennie na to pracowaliśmy, teraz mamy to i jest satysfakcja.

Libero Jastrzębskiego Węgla ze złotym medalem na szyi był…

Jakub Popiwczak: Uśmiechnięty, zadowolony, szczęśliwy, rozpłakany w pewnym momencie. Zrobiliśmy to, wyszarpaliśmy to, nikt nam tego nie dał za darmo. Mamy prawo żeby się cieszyć, bo to jest fantastyczna sprawa. Były chwile w zeszłych latach, że ZAKSA na prawdę potrafiła grać kapitalnie, ale w tym roku oni wygrywają ze wszystkimi, tym bardziej to smakuje fantastycznie, że nam się udało, że podołaliśmy, że nie wymiękliśmy i dzisiaj z Jastrzębia nie pozwoliliśmy wyjechać im ze zwycięstwem. Cieszę się, że to na koniec wypaliło, że mamy złoto, trzeba się cieszyć, bo jak jest okazja to trzeba brać garściami.

Jednym z niewielu w jastrzębskim klubie, który pamięta złoto sprzed 17 lat jest drugi trener zespołu:

Leszek Dejewski: Minęło to jak z bicza strzelił, można powiedzieć tak trochę sarkastycznie, bo jednak 17 lat to bardzo długi okres czasu. Może ZAKSA zasłużyła w przeciągu całego sezonu na ten medal ale my zasłużyliśmy równie dobrze, wygraliśmy z nimi dwa razy i to jest najważniejsze, wykradliśmy im ten medal. Kompletny skład, tym wygraliśmy całą ligę, bo był to bardzo ciężki sezon przez wirusa, tamten sezon mogliśmy równie dobrze wygrać, też mieliśmy dobry zespół, natomiast wirus zabrał nam ten medal, teraz my wyszarpaliśmy ten medal wirusowi, bo 3 razy kwarantanna, dwa razy zespół prowadzony przez nie pierwszego trenera, ciężko było ale pokazaliśmy, że nawet na końcu jesteśmy w stanie wykrzesać z siebie maksa.

Ten sukces to nie przypadek, od kilku lat budowaliśmy drużynę, która mogła by sięgną po tytuł

– dodaje prezes Jastrzębskiego Węgla:

Adam Gorol: To wielkie wydarzenie po 11 latach finał Polski, po 17 złoto, bardzo z tego się cieszymy, mamy złote Jastrzębie, mamy w hokeju złoto, mamy w siatkówce złoto. To jest ostatnich 5 lat pracy, było widać, że jest progres ale trzeba cierpliwości żeby tak wielki sukces zdobyć, więc wielka radość. Teraz myślę, że wchodzimy w kolejną fazę, na razie chcemy się nacieszyć, a później podsumowania i dalej praca, praca, praca…

Po ceremonii wręczenia medali i pucharu za zdobycie mistrzostwa Polski siatkarze wyszli do kibiców, którzy zgromadzili się przed halą. Niebo rozświetlały fajerwerki, radości nie było końca:

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:23)

Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Louati, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Szymura, Bucki, Tervaportti

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Toniutti, Smith, Kochanowski, Semeniuk, Śliwka, Zatorski (libero) oraz Kluth, Rejno, Depowski

W finałowej rywalizacji Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:0
Jastrzębski Węgiel mistrzem Polski

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 6 maja 2021