Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Czas pandemii jest trudny dla Zakładów Aktywności Zawodowej

Facebook Twitter

Straty liczone w setkach tysięcy złotych. Czas pandemii jest trudny dla Zakładów Aktywności Zawodowej. To miejsca, w których pracują osoby ze średnim lub znacznym stopniem upośledzenia umysłowego i jednocześnie prowadzące ich rehabilitację.

ZAZ Wodzislaw fot. powiatwodzislawski.pl

W wyniku obostrzeń wprowadzonych w czasie walki z koronawirusem pralnia chemiczna działająca w Wodzisławiu straciła wielu stałych klientów:

My świadczymy usługi praliczne, więc wszystkie te hotele i restauracje, które były zamknięte to nie świadczyliśmy dla nich usług. Z automatu liczba naszych klientów bardzo spadła, więc finansowo to odczuliśmy. Myślimy, że teraz w czerwcu zmieni się ta sytuacja, ponieważ część tych obiektów jest otwierana. Jesteśmy przygotowani i czekamy, aż będziemy mogli funkcjonować na pełnych obrotach.

– mówi Dezyderiusz Szwagrzak, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej w Wodzisławiu.

Większość pracowników jest wciąż na postojowym. Podobnie jak pracownicy Baru Mlecznego „Krówka” prowadzonego przez ZAZ w Żorach. W trakcie, kiedy restauracje były zamknięte: oni gotowali na wynos, ale i tak obroty są dużo niższe:

Praktycznie spadek naszych obrotów wynosi ponad 50%. W tym momencie otworzyliśmy placówkę, ale niestety tam przychody są również w granicach 50%, więc nie są to takie przychody jakie mieliśmy przed pandemią. Myślę, że będzie potrzebny długi czas, aby klient wrócił do nas. Na razie jesteśmy dobrej myśli.  Nas też trzyma umowa, mamy podpisaną umowę na zatrudnienie 70 osób  niepełnosprawnych, więc musimy to dalej kontynuować, nie ma tutaj mowy o żadnych zwolnieniach.

-dodaje Anita Wawoczny, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej „Wspólna Pasja” w Żorach i dodaje, że takim jednostkom trudno jest skorzystać ze wsparcia oferowanego w ramach Tarczy Antykryzysowej:

Udokumentowałam spadek sprzedaży 52%. Śląski PFRON przyznał nam refundację wynagrodzeń w wysokości jednego procenta, która jest dla nas kwotą 1000 złotych. Wynagrodzenie osób za marzec wynosiło 122tysiące, ponieważ tam ustawodawca powołuje się na podpisane umowy niezrealizowane w trakcie pandemii. My jako lokal, który serwuje posiłki w placówce takiej jak bar mleczny, nie podpisujemy umów z klientem detalicznym. Dla nas dokumentem źródłowym  jest paragon, faktura a nie umowa.

Przed takim samym murem, by skorzystać z Tarczy Antykryzysowej, stanął wodzisławski ZAZ:

Przecież nie podpisuje się umów z klientami indywidualnymi. Klient przychodzi, zostawia pranie, my świadczymy usługę, po czym klient przychodzi, płaci i odchodzi – nie ma żadnych umów. Po drugie, z hotelami czy restauracjami jest zawarta umowa, ale jest napisane na jaką kwotę, że na przykład oni co miesiąc będą oni oddawać do nas pranie o wartości 3,4 czy 5 tysięcy złotych. Ktoś kto pisał te przepisy, chyba nie bardzo wiedział jakie są realia. Ja osobiście mam też znajomych przedsiębiorców, mam takie wrażenie, że dużo łatwiej jest pozyskać środki na firmie prywatniej niż na Zakład Aktywności Zawodowej.

-przyznaje Dezyderiusz Szwagrzak, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej w Wodzisławiu.

Oba te zakłady są w dobrej sytuacji o tyle, że są jednostkami samorządowymi: wodzisławski ZAZ podlega pod starostwo powiatowe, żorski jest jednostką miejską, więc w trudnej sytuacji mogą liczyć na ich wsparcie. Dodatkowo ZAZ w Żorach niebawem ma zamiar otworzyć drugi lokal, restaurację, gdzie będą podawane dania z karty na ulicy Biskupa, licząc że poprawi to dochody tej organizacji.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 3 lipca 2020