StartW Radiu 90 Wiadomości

Na rybnickim kampusie trwają zdjęcia do serialu „Diagnoza”. Rozmawialiśmy z Janem Englertem

Jana Englerta pytamy, czy trudno było go namówić do zagrania w serialu „Diagnoza”?

– Nie, ja jestem bardzo stęskniony za wykonywaniem własnego zawodu, w którym jestem wykształcony. Tak się ułożyły moje losy, że zająłem się troszeczkę czymś innym. Jako pracodawca mam mało ofert, więc z chęcią z każdej korzystam.

Atmosfera jest gorąca tutaj, na planie?

– Nie, nie, właśnie jest spokój. Bardzo spokojnie i bez piekła jaki bywa na planie filmowym, które jest przez niektórych lubiane, a przez niektórych nie. Ja wolę jak jest spokój.

Kilka lat temu aktorzy ostrożnie podchodzili do seriali, dzisiaj to się zmienia.

– To się zmieniło 20 lat temu, tak naprawdę dyskusje czy aktorzy mają grać czy mają nie grać, czy są inżynierami dusz, czy są błaznami, to wszystko dotyczyło transformacji. Później jeszcze paru krzyczało, że nie, ale potem wszyscy już zaczęli grać, nawet w reklamach. Ja nie wiem, czy nie jestem ostatni, który nie zagrał w reklamie.

Z Janem Englertem rozmawiał Arkadiusz Żabka. Jeszcze dziś (23.03.) na rybnickim kampusie można też spotkać Adama Woronowicza, Maję Ostaszewską, Macieja Zakościelnego czy Magdalenę Popławską.

Zostaw komentarz