Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Ryjek 2019: Dno i Korólczyk, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach

Facebook Twitter

Prawdziwa sztuka rodzi się w bólach. Udowodnił to kabaret Dno, który podczas jednego ze skeczów przeprowadził na scenie za pomocą taśmy technicznej depilację na żywo. Numer zachwycił widzów i inne kabarety. Dno wygrywa tegorocznego Ryjka i po raz kolejny koryto trafia w ich ręce.

Z Jarosławem Cybą i Wojciechem Stalą rozmawiał Arkadiusz Żabka.

Wojciech Stala: Ja zrywałem plastry z pleców Jarka. Na próbie robiliśmy testy z taśmą malarską, która ma taką mniejszą siłę rażenia, ale Jarek stanął na wysokości zadania i mówi: nie na Ryjek to bierzemy taką mocną taśmę techniczną, bo to jednak musi być bardziej efekt wow.

Radio 90: Bolało?

Jarosław Cyba: No troszkę bolało, ale przez to właśnie skecz był autentyczny. Te wszystkie słowa, które z siebie wyrzucałem były naprawdę prawdziwe.

Radio 90: Czy ktokolwiek, kiedykolwiek zobaczy jeszcze ten skecz?

Jarosław Cyba: No oczywiście zamierzamy go grać na występach, może na bis, natomiast chcielibyśmy, żeby zobaczyło to więcej widzów, no i może któraś z telewizji się odważy pokazać ten kawałek.

Radio 90: Jak to się rodzi, jak to się dzieje w Waszych głowach, że wychodzi coś takiego no i rozbijacie bank?

Jarosław Cyba: W skeczu trzeba po prostu mieć szczęście, to są takie pomysły, które niby leżą na chodniku, ale trzeba to dostrzec i to podnieść i po prostu wskakuje do głowy taki pomysł no raz na 10 lat, no i akurat udało się wpaść na takie coś i to był strzał w dziesiątkę, a w zasadzie w pięć dziesiątek.

Tomasz Sobieraj były członek kabaretu Dno, który był gościem Ryjka, przyznaje, że ten festiwal nie zmienia się i to jego największa wartość:

Wyciąłem to prawdopodobnie po 15 latach i powiem Wam, że tu klimat nie zmienia się w ogóle, tu jest tak, jak to pamiętam. Jest fantastycznie, nawet papier w toalecie jest taki sam szorstki, jak wtedy. To jest fajna rzecz, bo się wraca do tych początków. My spotykając się teraz w kulisach ze starszymi kolegami, wspominamy sobie nie to, co było rok temu, dwa lata temu, tylko to, co było na początku. Można już powiedzieć dziesiątki lat temu. To jest 25 Ryjek, tak? No to, to jest 24 lata fajnego festiwalu i jest naprawdę co wspominać. Wystarczy, że człowiek się pojawia tak jak ja tutaj w wieku 40 ponad lat. Fajnie, że są w połowie ci sami ludzie, na widowni się kogoś spotka, spotka się znajomego redaktora, z którym można pogadać.

Największą wartością festiwalu są ludzie- mówi Robert Korólczyk z KMP od początku związany jest z Ryjkiem:

Chyba najlepszą puentą była dzisiaj piosenka kabaretu Czesław, że bez ludzi nie istniejemy. Nawet prowadzący Mario Kałamaga, który wiadomo, że tak powiem ma spuszczone cugle, to tutaj się wzruszył jak my wszyscy, bo ja na pewno. Ja też łzy mi leciały i to było coś niesamowitego. Bez siebie nawzajem bez ludzi, którzy pracują, bez publiczności, która przychodzi, wykupuje bilety w 3 minuty w internecie i bez kabaretów nie ma, czyli bez ludzi Ryjek nie istnieje. Ktokolwiek w jakiejkolwiek formie się na tym festiwalu pojawia, jest częścią festiwalu- jest historią.

Po sobotnich występach konkursowych widzowie wychodzili zachwyceni:

Z widzami 24. Ryjka rozmawiał nasz reporter Robert Krzyżaniak.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj