Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Czy zabraknie chleba? „Piekarnia zamknięta z powodu braku węgla”

Facebook Twitter

To niestety całkiem realny scenariusz. Brakuje węgla, nie tylko dla prywatnych odbiorców, ale też drobnych przedsiębiorców. Zapasy węgla kończą się piekarzom w regionie. W najbliższych dniach, ci którzy opalają nim swoje piece produkcyjne będą musieli zaprzestać pieczenia chleba, bułek czy słodkich wypieków.

Nie mam zapasów węgla, nie można go kupić

– mówił Radiu 90 Zbigniew Wiertelak, piekarz z Pszowa. Na jego piekarni już wisi kartka: „Piekarnia nieczynna z powodu braku węgla”.

Zbigniew Wiertelak: Nie ma węgla, w ogóle nie można go kupić. W moim przypadku muszę mieć ciągłość węgla. W domu ktoś poczeka tydzień czy dwa na dostawę. Ja nie poczekam, bo zamknę piekarnię, bo innej możliwości nie ma.

Radio 90: Nie będzie chleba?

Zbigniew Wiertelak: Nie będzie chleba, jak nie będzie węgla. Przy mojej budowie pieca, niczym nie zastąpię węgla. Muszę mieć węgiel.

Radio 90: Ile węgla jeszcze Panu zostało?

Zbigniew Wiertelak: 50 kg, a potrzebuję około 2 tony miesięcznie. Nie potrzebuję żadnej dużej ilości, ale nie umiem dostać nawet 2 ton.

Zbigniew Wiertelak

W podobnej sytuacji jest Marian Salamon, piekarz z Radlina:

Marian Salomon: Na pewno może zabraknąć chleba. Mam węgla na półtorej tygodnia pracy. Mam pracowników, nie jest to duża firma, ale są pracownicy, którzy mają swoje rodziny. Nie wiem, jak to będzie wyglądać, jeżeli nie dostanę węgla. Byłem na kopalni, to panowie, z którymi rozmawiałem powiedzieli mi, że mam wchodzić na ten sklep i taka jest procedura. Ponoć jest tak, że tylko prywatni wchodzą na ten sklep i kupują węgiel. My, jako przedsiębiorcy, musimy mieć zapewnione paliwo, żeby produkcja szła.

Marian Salamon

Węgla póki co kupić nie można, na składach go nie ma

– dodaje Zbigniew Wiertelak.

Zbigniew Wiertelak: Dzwoniłem dzisiaj do mojego przedstawiciela i zapytałem, czy by się nie dało załatwić jakiejś umowy ze spółką sprzedającą węgiel. Podobno szkoła ze Świerklan sobie załatwiła coś takiego, że dostawcy przywożą bez kolejek. Cały czas jest ta sama odpowiedź – nie ma węgla. Stoją na składzie w kolejce i nie ma węgla, taką mam odpowiedź od przewoźnika. W składach mówią to samo, jest inna cena w składzie, ale też go nie ma. Cena też ma znaczenie, bo jak kupię za 3000 tonę, to ile ten chleb będzie kosztował? Po 20 zł i kto mi go wtedy kupi?

Musimy mieć ten surowiec, bez węgla stanie produkcja

– dodaje Marian Salamon.

Marian Salamon: Nie ma, na dzień dzisiejszy nie ma, nie wiadomo do kogo się zwrócić o to, żeby nam po prostu ktoś pomógł. Myślę, że potrzeba trochę dobrej woli, żeby ktoś nam zapewnił. My nie handlujemy węglem, my go potrzebujemy do produkcji i chodzi tylko o dobrą wolę, żeby nam zapewniono, że jak się kończy węgiel, dzwonimy, kierowca jedzie i w dany dzień nabiera węgiel i przywozi. Tylko o to nam chodzi.

Ogłoszenie, które wisi na piekarni w Pszowie

Co na to Polska Grupa Górnicza, co na to parlamentarzyści, do których o pomoc zwrócili się piekarze? Do tego tematu będziemy wracali w wiadomościach Radia 90.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj