StartW Radiu 90 Wiadomości Wiadomości dnia Wideo

Dajmy się legalnie oszukać, czyli spotkanie z Iluzjonistą! [WIDEO]

Radio 90: Rozpocznijmy od podstaw: co to jest iluzja?

Tomasz Kabis: No to jest bardzo ciekawy temat, iluzja wbrew pozorom to nie jest magia, to się to troszeczkę różni, magia to są te wszystkie wiadomo wróżki, horoskopy, szeptuchy – tam jest dużo magii, natomiast iluzja to są sztuczki na odwrócenie naszej uwagi, wzroku, zmysłów….. Czyli zajmuję się zawodowo oszukiwaniem ludzi, którzy jeszcze mi za to płacą, także cudowna sprawa!

Radio 90: A od czego ta wielka przygoda z iluzją się zaczęła? Czyli historia o tym, że trzeba uważać na prezenty :)

Tomasz Kabis: To wiadomo zaczęło się od pokazów Davida Copperfielda w telewizji, gdzieś go oglądałem, zamarzyłem sobie, żeby też spróbować jak to wygląda no i pamiętam pewnego razu dzieciątko pod choinkę przyniosło mi zestaw małego magika, było to kilkanaście prostych trików, które pamiętam już pierwszej nocy uczyłem się, aby zaskakiwać rodziców, rodzeństwo, no i tak bardzo spodobało mi się to zaskakiwanie ludzi, że w pewnym momencie chciałem zostać tym czarodziejem , iluzjonistą, jeździć, występować, pokazywać sztuczki i cieszę się, że to marzenie się spełniło i w pewnym sensie przyprowadziło tutaj do was…

Radio 90: I tak już to trwa od ponad dwudziestu lat…. lat wypełnionych ćwiczeniami, treningami i samodoskonaleniem. Oprócz ciężkiej pracy, potrzebne jest jeszcze „to coś”. Czyli?

Tomasz Kabis: No to przede wszystkim a) iluzjonista musi mieć po pierwsze tę zręczność manualną w palcach, żeby te wszystkie sztuczki wykonywać tak, żeby widz się nie zorientował, gdzie te karty są chowane, tzn. gdzie znikają, przepraszam. No i druga sprawa – to też musi być dobry aktor, żeby  to wszystko umieć zaprezentować w takim czy innym stylu, czy bardziej eleganckim, czy bardziej komediowym, my staramy się bardziej, żeby to było komediowo, żeby ta iluzja nie tylko zaskakiwała, ale też bawiła ludzi. Aktor musi dobrze się wysławiać, musi dobrze wyglądać, dbać o siebie, no jest masa takich rzeczy, które są dookoła iluzji bardzo ważne.

Radio 90: Co znajdziemy w repertuarze Tomasza Kabisa?

Tomasz Kabis: Są różne programy od takich najmniejszych, gdzieś,  gdzie występuje jako One Man Show, czyli pojedynczy iluzjonista, czyli robię takie sztuczki dla mniejszej publiczności, bardziej kameralnej publiczności, no i to generalnie polega na zaangażowaniu widzów, czyli pomimo tego, że coś tam staram się zaprezentować, bardzo ważne dla mnie jest, żeby Ci widzowie byli jak najbliżej, nawet ze mną na scenie i uczestniczyli w tym, aż po takie największe show, gdzie udało się zbudować Magic Show Tomasz Kabis i przyjaciele, gdzie do współpracy zaprosiłem kilku różnych artystów, których poznałem w półfinałach, finałach Mam Talent, gdzie udało się być, no więc połączyliśmy siły, żeby stworzyć takie jedno wielkie show w domu kultury, w domach kultury, teatrach i staramy się pokazać właśnie różne rodzaje, ja to nazywam, takim nowoczesnym cyrkiem, takim jakby bez zwierząt.

Radio 90: Iluzjonista to jeden z takich zawodów, gdzie liczy się perfekcyjność wykonania. Czy to stresuje?

Tomasz Kabis: Do pewnego momentu mnie bardzo stresowała, chciałem być takim iluzjonistą, tak jak właśnie się kojarzy  –  pod muszką, w garniturze, wszystko ładnie udającym się, ale jednak życie pokazało mi i bardzo szybko nauczyło pokory, że nie zawsze wszystko idealnie się udaje i przynajmniej raz gdzieś, jakaś sztuczka nie udała się na występie, ale postanowiliśmy ten minus przerobić w plus…

Radio 90: Czyli coś, co tygryski lubią najbardziej – będzie o wpadkach!

Tomasz Kabis: Jak zauważyłem, że kiedy na scenie upadły mi kiedyś karty, bo źle odebrałem od widza i strasznie się wtedy pogubiłem, zestresowałem, ale widziałem, że to w jakiś sposób ludzi śmieszy, no to dzisiaj często zdarza się, że te karty na scenie jednak upadają, czy to zaplanowane, czy nie, to już widz sam się domyśli, natomiast tak jakby tę niedokładność, tę niefrasobliwość, to postanowiliśmy z tego zrobić taki trochę kabaret. Czyli oprócz tych trików, które mamy w programie i wymagają tej perfekcji i owszem ją zachowujemy, tak jak taka nasza finałowa sztuczka – zamiana miejsc, gdzie w jedną sekundę, trzeba zamienić się miejscami z asystentem, asystentką i to wymaga ogromnej perfekcji, bo w tej sekundzie trzeba dużo tych, jakby to powiedzieć, czarów użyć i nad wszystkim panować. I co ciekawe, że nasz spektakl działa na osoby, które nie lubią iluzji i nie wierzą w iluzję, kiedy coś się nie uda, to taka osoba siedzi pewnie i myśli „ha! Nie udało mu się! Co to w ogóle za iluzjonista przyjechał, nie nadaje się człowiek!” No i kiedy z tego wychodzi jeszcze większa sztuczka, to nawet taki ktoś, kto nie jest zainteresowany – daje się zaskoczyć!

Radio 90: Czy iluzja jest dla każdego? Czyli: czy ja też mogę zostać iluzjonistą?

Tomasz Kabis: No jak najbardziej! Myślę, że iluzja to jest właśnie to, że to nie ma ograniczeń wiekowych za bardzo i w dobie dzisiejszych czasów  wręcz jest bardzo łatwo rozpocząć, bo kiedyś, to wiadomo, nie był internetu, to były książki, to były tajemnice i stąd się wzięło, że iluzjoniści nie zdradzają swoich tajemnic, bo to tylko oni, no dzisiaj w internecie mamy wszystko. Ja też nie będę tego ukrywał, że ja oczywiście nie zdradzę tajemnicy żadnej, ponieważ nie wolno mi, ale mogę tylko podpowiedź, że na youtubie jak się wpisze odpowiednie frazy, no  to się można dużo nauczyć. I oczywiście zachęcam, bo to często bardzo fajnie można w towarzystwie zabłysnąć, czy przed swoimi dziećmi, czy dziećmi znajomych, czymś, co jest takie niesamowite. Także choćby jednej, trzy sztuczki nauczyć się z internetu, nie ma problemu, a naprawdę można zabłysnąć.

Radio 90: Czy w życiu codziennym te umiejętności mogą się przydać?

Tomasz KabisPowiem szczerze, że jak najbardziej, kiedy staram się coś ubarwić, mam takie dni, że chciałbym zrobić coś fajnego no i np. będąc wolontariuszem w domu dziecka, uczyliśmy się trików i często robiliśmy właśnie takie zadania, bo to była dla mnie motywacja, a dla nich fajna zabawa, że chodziliśmy po mieście i pokazywaliśmy ludziom różnego rodzaju sztuczki i był taki trik z płonącym portfelem (właściwie jest), gdzie po prostu otwiera się portfel i pojawiają się płomienie no i nie zapomnę miny pani ekspedientki, kiedy każdy z nas wybrać sobie po jakimś batoniku, chipsach, pani nabija na kasę 10.50, ja wyciągam swój czarny portfel, otwieram go, staję w płomieniach, pani ekspedientka po prostu kamienna twarz, nie wie, co się dzieje, ja patrzę na nią, na portfel, na nią na portfel, zamykam portfel, mówię „przepraszam nie ta przegródka”, otwieram na nowo i płacę już normalnie, także daje to dużo radości, kiedy i sobie chcę poprawić humor i przy okazji komuś poprawia to humor, to naprawdę fajna zabawa.

Radio 90: To jeszcze dajmy się oszukać:

Z iluzjonistą Tomaszem Kabisem rozmawiała Martyna Wachtarczyk.

Zobaczcie film z odwiedzin Tomasza Kabisa w Radiu 90!

 

Zostaw komentarz