Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Lekkoatleci, pięściarze i szermierze już trenują, pływacy muszą jeszcze poczekać

Facebook Twitter

Nie ma w tym roku olimpiady, najważniejsze imprezy sportowe zostały odwołane, ciągle nie wiadomo kiedy rozpocznie się międzynarodowa rywalizacja. Przez epidemię cały sport się zatrzymał. Teraz powoli następuje odmrażanie.

W tym tygodniu rozpoczęły się treningi w salach, oczywiście w mniejszej liczbie osób, przy zachowaniu środków bezpieczeństwa. W Rybnickim Młodzieżowym Klubie Sportowym działalność rozpoczęły praktycznie wszystkie sekcje z wyjątkiem pływackiej. Mówi Krystian Fajkis prezes RMKS-u:

Sekcja pięściarska, lekkiej atletyki, szermiercza. Nie może rozpocząć sekcja pływacka, z wiadomych względów. Tam te obostrzenia są największe. I oni rozpoczną ewentualne treningi najpóźniej. To będzie ten czwarty etap znoszenia obostrzeń.
Radio90: Ale stać w miejscu nie możecie, bo konkurencja nie śpi.
Sport jest tą dziedziną, że nie można robić przerw. Tutaj nie da się pewnych rzeczy odłożyć. To jest cykl, który musi być prowadzony systematycznie. Ta przerwa już jest dostatecznie długa, bo przeszło dwa miesiące.
Radio 90: To może być cios dla niejednego sportowca. Właściwie wszyscy jada na tym samym wózku.
Dokładnie tak, wszyscy mają ten sam start. Wszystkie najważniejsze imprezy zostały odwołane, w tym te najważniejsze Igrzyska Olimpijskie.

Przez ponad dwa miesiące część młodych sportowców trenowała on-line. Tak było między innymi w sekcji szermierczej. Mówi trener Artur Fajkis:

Jest to na pewno strasznie uciążliwe dla wszystkich, dla sportowców. Bo cały sport zatrzymał się, my też się zatrzymaliśmy. W zasadzie przez dwa miesiące zawodnicy trenowali w domach. Tydzień temu dopiero wyszliśmy na zewnątrz w grupach sześcioosobowych. Spotykaliśmy się tutaj razem a jeszcze jednym trenerem. Założyliśmy kanał na YouTube. Wszelkiego rodzaju możliwe sprawy, jeśli chodzi o multimedia, to jeden z nas to wykonywał, dwóch ćwiczyło. Jak dzieciaki nie miały pomysłu w domach, to zawsze mogli z nami ćwiczyć, mogły to sobie puścić.

Ale nawet najlepszy zdalny trening nie zastąpi tradycyjnego spotkania. Te wyglądają teraz inaczej niż do tej pory:

Na pewno mamy zmniejszoną ilość zawodników. Na salę naszą wchodzi dwanaście osób plus trener. Przed wejściem na salę zarządca, czyli MOSiR Rybnik spisuje ilość zawodników, ile jest na sali. Przy każdym wejściu na salę oczywiście mamy płyny dezynfekujące. Trenujemy bez maseczek. Staramy się utrzymać odległości wymagane, czyli 2 metry. Mam nadzieję, że rodzice przywożą dzieci zdrowe. Wszelkiego rodzaju zabezpieczenia, które możemy stworzyć na sali, staramy się, żeby funkcjonowały.

Dobrze, że mogliśmy wrócić na salę – mówią młodzi sportowcy i ich rodzice:

A pierwsze treningi w RMKS Rybnik obserwował Arkadiusz Żabka.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 4 czerwca 2020