Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Nowy rok szkolny oczami uczniów i ich rodziców. Czego się boją?

Facebook Twitter

"Najtrudniejsze będzie chodzenie w maseczkach na korytarzach" - mówią uczniowie, którzy dziś (01.09.) rozpoczęli nowy rok szkolny. Z powodu epidemii koronawirusa życie szkolne będzie wyglądało inaczej.

Co się zmieni? O to Arkadiusz Żabka pytał uczennice klasy VII w Szkole Podstawowej nr 34 w Rybniku:

Trzeba mieć dystans, 1,50 od siebie odstępu, ławki są cały czas porozdzielane. Na korytarze będziemy wychodzić co dwie lekcje. Będzie trzeba na korytarzu mieć maseczki. Będziemy musieli chodzić po wyznaczonych miejscach. Wszystkie lekcje będą w tej samej sali, oprócz matematyki i wfu. To są trudne zmiany. Wolałabym, żeby było tak, jak przed koronawirusem. Najtrudniejsze są maseczki i odstęp. Mierzenie temperatury będzie przy wejściu. Jest izolatka w szkole. Nie będzie wycieczek, jesteśmy zawiedzeni.

Uczniowie wrócili do szkół po wielu miesiącach przerwy od tradycyjnej nauki. Dla niektórych zdalna nauka była wygodna, dla innych ważne było spotkanie z koleżankami i kolegami:

Radio 90: Powrót do szkoły ze szczęściem na twarzy czy niekoniecznie?

Średnio, bo trzeba się uczyć. Trochę tęskniłem, bo chciałem spotkać kolegów. Moim zdaniem jest to trochę potrzebne, bo jednak VIII klasa jest bardzo ważna, będą nas czekać egzaminy, a bez nauczycieli byłby to większy problem.

Radio 90: Wracasz do szkoły szczęśliwy?

Nie, bo trzeba szybko wstawać. Odzwyczaiłem się od nauki.

Maseczki są, ale radości nie ma. Za szkołą nie tęskniłam, ale za kolegami. Jest trochę taki strach, że można się zarazić, albo ktoś z klasy się zarazi i będzie miał kwarantannę. Jednak każdy chce już wrócić do szkoły, żeby być z rówieśnikami.

Rodzice uczniów, z którymi rozmawiał Arkadiusz Żabka, są pełni obaw co do roku szkolnego jaki się dzisiaj rozpoczął:

Mam mieszane uczucia. Jak były zamknięte szkoły to było mniej zachorowań niż teraz. Trzeba nosić maski w przestrzeni publicznej, a dzieci w klasach nie muszą, to jest dziwne. Tego się nie da zrozumieć. Musimy się pogodzić z sytuacją, że jesteśmy w trochę innej rzeczywistości. Obawiamy się, że będziemy musieli wrócić do zdalnego nauczania. (…) Dużo jest znaków zapytania. Tutaj się liczy zdrowie dzieci, nie jest ważniejszy kontakt z rówieśnikami, nie jestem za tym, żeby dzieci chodziły do szkoły. Trzeba to trzeba, ale zobaczymy jak będą wyglądały kolejne dni.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj