Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Właściciel Świerklańca: Chcemy jak najszybciej przywrócić świetność tej kamienicy

Facebook Twitter

"Świerklaniec był i mam nadzieję, że będzie dalej. Staramy się, jego świetność jak najszybciej przywrócić" - mówi w rozmowie z Arkadiuszem Żabką Grzegorz Piechaczek właściciel kamienicy, której frontowa ściana runęła w marcu tego roku. Teraz trwa jej zabezpieczanie, potem ruszy odbudowa.

Tuż po katastrofie budowlanej i zgodzie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego rozpoczęła się odbudowa kamienicy. Aktualnie prowadzone są prace zabezpieczające na trzeciej kondygnacji. Zostały prace na czwartym piętrze oraz dachu.

Z właścicielem kamienicy Świerklaniec w Rybniku rozmawiał Arkadiusz Żabka.

Radio 90: Minęło parę miesięcy, prace trwają i jest nadzieja, że budynek zostanie odbudowany. Co Pan dziś czuje?

Grzegorz Piechaczek: Rzeczywiście minęło trochę czasu, gdyby mi Pan zadał to pytanie zaraz po katastrofie, to powiedziałbym, że nie wiem czy to miejsce odzyska blask, czy to się da zrobić. Dziś myślę, że to się da zrobić. Jestem rybniczaninem, dla mnie Świerklaniec był i będzie dalej. Będzie miał swój blask, nie zaśpiewa tam Mieczysław Fogg, ale może ktoś inny wystąpi, tego życzę sobie i mieszkańcom. Proszę też o wyrozumiałość, budynek znajduje się w centrum miasta, są pewne utrudnienia ale staramy się, by ograniczyć te utrudnienia do minimum. Chcemy jak najszybciej świetność Świerklańca przywrócić.

Radio 90: Na jakim etapie dziś jesteśmy?

Grzegorz Piechaczek: Jesteśmy na etapie dalszego zabezpieczania kondygnacji, spinamy trzecią kondygnację, zostaje piętro czwarte oraz dach. To wszystko trzeba spiąć, by mieć pewność, że Świerklaniec się odrodzi. Wszystkie dokumenty mamy złożone w Urzędzie Miasta, kolejnym etapem będzie już odbudowa tego co znamy, tego co było przed katastrofą z 18 marca.

Radio 90: Dlaczego przy odbudowie zastosowano pustaki a nie cegły?

Grzegorz Piechaczek: Panie redaktorze, 18 marca mieliśmy katastrofę, budynek był w bardzo złej kondycji, kolejnym ścianom groziła destrukcja, bryła konstrukcyjna została zachwiana i jak najszybciej trzeba było usztywnić konstrukcję. Jednym ze sposobów i w tym wypadku najszybszym, aby nie było dalszej destrukcji, było zastosowanie pustaków, z tego względu, że są dostępne. Cegła nie była dostępna od zaraz, trzeba by na nią czekać kilka tygodni a nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Dlatego został użyty pustak ceramiczny, cegła także jest ceramiczna. Wiemy, że cegła stosowana wtedy a ta dzisiejsza, to są dwie różne cegły…

Radio 90: Wtedy, czyli cegła sprzed 100 lat?

Grzegorz Piechaczek: Tak oczywiście, ona różni się wymiarami. Zastosowanie pustaka to było jedno z najtrafniejszych rozwiązań ze względu na szybkość, na tempo zabezpieczania kolejnych kondygnacji. Chcę przypomnieć, że po rozbiórce było kluczowe, żeby wzmocnić poszczególne kondygnacje. Teraz je zabezpieczamy, a z każdą kondygnacją, która jest spinana, zagrożenie maleje. Pragnę zaznaczyć, że ten pustak ceramiczny stosowany jest jako budulec, z zewnątrz oraz wewnątrz budynek będzie otynkowany. Nie będzie widać, że taki materiał został zastosowany, a przypomnę, że jesteśmy w XXI wieku, pustak jest materiałem, który jest stosowany nagminnie w dzisiejszym budownictwie.

Radio 90: Odbudowa budynku trwa, pytanie co się w środku zmieni? Czy ten najemca, które chce prowadzić tam działalność gastronomiczną zostanie?

Grzegorz Piechaczek: Na razie jesteśmy przy zabezpieczaniu tego budynku, ale jeśli wszystko się ułoży po naszej myśli i przystąpimy do etapu odbudowy i dość sprawnie to pójdzie, to wydaje mi się, że to się nie zmieni. Właściciel restauracji nadal deklaruje chęć prowadzenia tam działalności. Życzę sobie, mieszkańcom i Panu, żebyśmy mogli jeszcze w tym roku usiąść na dobrej kawie czy przy winie w Świerklańcu.

Zobacz nasz wywiad z restauratorem Pawłem Nowakiem, który przed katastrofą budowlaną, planował otwarcie restauracji w Świerklańcu:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj