StartWiadomości

Tylko zgon na skutek choroby zakaźnej pozwala rozpocząć działania sanitarno- epidemiologiczne

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej wywiózł meble, ale fetor pozostał. ZGM zatrudnił specjalistyczną firmę sprzątającą mieszkanie po zwłokach, ale zdaniem sąsiadów to ciągle mało bo odór unosi się na klatce schodowej. Z Michałem Dudkiem, dyrektorem Sanepidu w Rybniku rozmawiał Arkadiusz Żabka:

Posiadamy za mało informacji, by odpowiedzieć na pytanie, czy mieszkanie w bezpośrednim sąsiedztwie jest bezpieczne. Nie mamy informacji, że zgon nastąpił w wyniku choroby zakaźnej. Nie ma w polskim ustawodawstwie przepisu, który by regulował poziom odorów, czy tzw. nieprzyjemnych zapachów. Jest to faktycznie luka i nie ma podstawy prawnej żeby tutaj w tym zakresie zadziałać. Firma profesjonalna przeprowadziła zabiegi dezynfekcyjne. Wszystkie sprzęty zostały z mieszkania wyniesione, było gruntowne mycie przeprowadzone. Jeżeli to nie będzie pomagało, są przygotowani do skuwania tynków ze ścian i zrywania podłogi.

Zwłoki 50-letniego mężczyzny przez blisko miesiąc leżały w mieszkaniu należącym do Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Rybniku. Jedna z rodzin zmuszona jest do życia w bezpośrednim sąsiedztwie tego lokalu.

O sprawie pisaliśmy TUTAJ.

Zostaw komentarz