Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Boże Ciało. Jaka obrzędowość ludowa towarzyszyła temu świętu?

Facebook Twitter

W ubiegłym roku nie odbyły się procesje towarzyszące temu świętu, w tym parafianie będą mogli już przejść ulicami miasta. Dziś kościół katolicki obchodzi święto Bożego Ciała.

Fot. pixabay.com

Samo święto ma ponad siedem wieków historii. Procesje z Najświętszym Sakramentem ulicami miast to ważne wydarzenie dla lokalnej społeczności. Ma wymiar duchowy, ale przez lata nie brakowało w nim elementu ludowości.

Jak mówi Anna Grabińska- Szczęśniak, kierownik Działu Etnografii Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, procesja była szczególnym wydarzeniem tego dnia, wszyscy chcieli brać w niej udział. „Mamy były dumne ze swoich dzieci komunijnych, które szły w strojach, dziewczynki sypały kwiatki. Ważnym aspektem społecznym było także zaangażowanie w budowę ołtarzy.

Anna Grabińska- Szczęśniak: Ważna jest tutaj ta część społeczna w trakcie budowy ołtarzy, bo nie wszędzie procesja szła tą samą trasą. W niektórych miejscowościach jest to rok rocznie ta sama trasa, natomiast w dużych miejscowościach ona jest zmieniana i tutaj wiemy z badań, że to nie jest do końca tak, że to ksiądz wyznacza tę trasę. Wierni wręcz proszą się, żeby to wokół ich domu był ołtarz, żeby to oni go mogli robić, jeżdżąc, fotografując ołtarze, możemy zauważyć w cudzysłowie wręcz taką walkę o to, który to ołtarz będzie piękniejszy, w którym będzie więcej zielonego, bardziej strojny.

Jak podkreśla etnograf, ważnym elementem na całej trasie procesji są również okna. Które wierni zdobią, wystawiają kwiaty, obrazy, dekorują gałązkami.

Anna Grabińska- Szczęśniak: Gałązki, zioła i kwiatki. One oczywiście dla ludzi mają znaczenie, można powiedzieć magiczne, ale to się nam troszeczkę łączy, bo one nie są magiczne, dlatego że są jakimś konkretnym kwiatkiem albo gałązką czy ziołem, tylko dlatego, że zostały poświęcone- one wtedy nabierają tej magicznej mocy. Tak np. ludzie starali się zabrać kawałeczek zielonego albo tataraku z ołtarzy. To później przechowywano skrzętnie w domu przez cały rok. Kiedyś używano tego do wielu celów, bo to i chroniło przed burzą, przed chorobami. Z kruszonych elementów robiono wywary na różne choroby i na okłady.

W całą oktawę Bożego Ciała pleciono również wianuszki.

Anna Grabińska- Szczęśniak:  Na przykład na Śląsku Opolskim, ile było dzieci, tyle musiało być tych wianuszków. Te wianuszki również wykorzystywano w podobny sposób przez to, że one miały przede wszystkim te zioła. One były plecione z kwiatków polnych i ogrodowych przede wszystkim. Najczęściej był to: rozchodnik, koniczyna, macierzanka, ale też były dodawane gałązki bzu czarnego, mięta, lubczyk i wiele innych, one się od siebie też różniły w zależności od regionu i od tego, co gospodyni miała w okolicy. Te święcone wianuszki były wieszane np. na drzwiach. Przez cały rok wisiały na drzwiach. Był też zawieszane w okolicach obory. Chroniły przed burzą, pożarem, ale chroniły też przed urokami czy przed złymi czarami.

Ususzone kwiaty często wkładano zmarłym do trumny, ale też w postaci napojów chronić miały przed chorobami. Wykorzystywano je także do okadzania.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj