Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

W styczniu strażnicy miejscy skontrolowali w Rybniku ponad tysiąc pieców. Wystawiono 22 mandaty

Wizyty straży miejskiej zakończyły się 22 mandatami, 72 pouczeniami i 5 wnioskami do sądu. Tak liczne kontrole są efektem obowiązującej od początku roku w województwie śląskim uchwały antysmogowej, nakładającej na mieszkańców obowiązek wymiany kotła węglowego, użytkowanego dłużej niż 10 lat.

Kolejny dzień ze złą jakością powietrza. We wtorek, 18 lutego, znów mamy przekroczone normy dla pyłu zawieszonego PM10.

Szacowany czas czytania: 01:20

Mówi Dawid Błatoń rzecznik Straży Miejskiej w Rybniku:

Dawid Błatoń: Dajemy z siebie ponad 100% normy, teraz zmieniły się przepisy, wszystkie siły kierujemy ku temu, żeby naszym mieszkańcom oddychało się coraz lepiej. Efekty widać, ponieważ w styczniu przeprowadziliśmy nieco ponad 1000 takich kontroli nieruchomości.

Radio 90: Żeby kontrola miała sens, musi być skuteczna. Rozumiem, że mandaty są ostatecznością?

Dawid Błatoń: Mandaty są ostatecznością, natomiast w bardzo wielu przypadkach są jedynym rozwiązaniem.

Gdzie przeprowadzane są kontrole?

Najczęściej tam, gdzie wskazują sąsiedzi dymiących kominów

– odpowiada:

Dawid Błatoń: My sugerujemy się przede wszystkim zgłoszeniami naszych mieszkańców. Od zawsze praktykowaliśmy ten sposób, bo to mieszkańcy wiedzą najlepiej gdzie te powietrze jest najbardziej zanieczyszczone, kto najbardziej kopci i gdzie może znajdować się taki trujący nas wszystkich piec.

Mandaty w wysokości 500 złotych strażnicy wystawiają, gdy właściciel nieruchomości nie zrobił nic by wymienić piec. Oczywiście może odmówić przyjęcia, ale wówczas sprawa kierowana jest do sądu. Tam musi liczyć się z karą nawet 5 tysięcy złotych. Na pouczenie można liczyć, kiedy piec nie został wymieniony, ale właściciel nieruchomości jest w trakcie załatwiania formalności, związanych z instalacją nowego źródła ogrzewania.

Czytaj także:

REKLAMA