Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Wymazobusy znikają z frontu walki z COVID-19

Facebook Twitter

Według nowej strategii walki z koronawirusem, tej zaproponowanej na jesień przez Ministerstwo Zdrowia, będą wyjeżdżać w pojedynczych przypadkach, np. jeśli będzie potrzeba wykonania wymazów u pensjonariuszy Domów Pomocy Społecznej.

Koniec z długim oczekiwaniem na wymazobus przez osoby na kwarantannie.

Problem może pojawić się w chwili, kiedy lekarz rodzinny skieruje na test pacjenta, który nie ma swojego środka transportu

– zwraca uwagę Tomasz Pitsch, dyrektor Zakładu Opieki Zdrowotnej w Knurowie:

To nie jest do tej pory do końca rozstrzygnięte. To jest problem, który można by było rozwiązać w sposób prosty tzn. utrzymując w jakiś sposób instytucje wymazobusów, które były do tej pory.  W tym momencie, gdybyśmy mieli wezwać taki wymazobus do pacjentów, którzy nie mają jak dotrzeć, aby zrobić wymaz sobie zrobić, bo nie mają transportu własnego, nie mają sąsiadów, ktoś się będzie bał jechać, to myślę, że ta strategia w której POZ odgrywa teraz dużą rolę, będzie dużo łatwiejsza do zrealizowania. W tym momencie uważam, że ten problem z dotarciem do punktów poboru wymazów, jest czymś co nam się w tej chwili nie podoba i to powinno zostać rozstrzygnięte. A reszta, to tak naprawdę czas pokaże jak będzie.

Tomasz Pitsch

Do tej pory na terenie Knurowa jeździł jeden wyzmazobus. Każdego dnia przeprowadzano od kilkunastu do nawet 40 wymazów. Organizację jego pracy przejął tamtejszy szpital:

Trzeba sobie poukładać w której gminie, pod jakim adresem, sprawdzić która to jest doba. Tak naprawdę cały klucz polegał na tym, że o ile zawsze stacje przekazują listy, my mieliśmy tzw. datę pierwszego kontaktu. Ta data bardzo wiele rzeczy determinuje. Od kilkunastu do 40 osób. Bardzo istotną rzeczą jest to, że wymazobusy w Polsce przyjeżdżają o różnych porach. Czasem ktoś mówi, że o 23.00, a o 24.00 ktoś stuka. Proszę zwrócić uwagę, że nieprzygotowanie się pacjenta do wymazu, może powodować fałszywie dodatnie wyniki.

– mówi prezes szpitala w Knurowie, Michał Ekkert.

Michał Ekkert

Z tej lecznicy płynęła więc informacja: jak się przygotować do wymazu, czego nie robić tuż przed badaniem, umawiano się na konkretną godzinę, dzięki czemu unikano fałszywie dodatnich wyników:

Z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Gliwach kontakt między 8.00 a 9.00 rano przez godzinę, sprawdzanie list, sprawdzenie danych, które ludzie podają do systemu, skorelowanie z systemem, które mają podmioty lecznicze, powodowało, że dane personalne odpowiadały peselowi. Zdarzało się w Polsce nagminnie, że wynik był wykonany przez laboratorium, nie odpowiadał danym i ten wynik, powiedzmy językiem informatyków – był „zawieszony w chmurze”, do nikogo nie docierał. Zdarzały się sytuacje, że ktoś nie miał wymazu, nagle miał dodatki wynik i nałożoną kwarantannę. Z poziomu podmiotu leczniczego dodając sobie nieco pracy, można to zweryfikować. Myśmy na początek zweryfikowali dane w obu systemach, na tyle na ile było to możliwe,  a potem już poszło łatwo.

Dzięki tym krokom udało się w ciągu kilku dni zmniejszyć ilość osób przebywających w izolacji i na kwarantannach z kilkuset do około 70. Dziś to około 40 osób. W Knurowie z dodatnim wynikiem jest 8 mieszkańców.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj