Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

To był pokaz trików na najwyższym poziomie. Pierwsza edycja Turnieju Freestyle Football Baborów Cup za nami

Facebook Twitter

Międzynarodowy Turniej Freestyle Football Baborów Cup 2021 za nami, do hali sportowej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego przy ulicy Wiejskiej zjechali najlepsi zawodnicy z całej Polski. Był gracz ze Słowacji czy Irańczyk mieszkający w Polsce. Pojawiła się także reprezentantka kobiet.

Turniej w Baborowie czynnie wsparł Paweł Skóra, znany w całej Polsce zawodnik we freestyle football z sukcesami na arenie międzynarodowej.

Radio 90: Trenujesz freestyle football już 17 lat, to już trochę czasu.

Paweł Skóra: Tak, jeżeli chodzi o staż, to najdłużej w tym siedzę, jestem nadal czynnym zawodnikiem. Czynnym w takim sensie, że w internecie jestem aktywny, publikuję filmy, na jakich pokazuje pomysły, jak łączyć różne sztuczki. We freestyle football przechodziłem przez wszystkie etapy: byłem zawodnikiem, sędzią, teraz mam przyjemność bycia współorganizatorem tego typu imprez.

Radio 90: Dlaczego zacząłeś trenować akurat tę dyscyplinę?

Paweł Skóra: Początek mojej przygody nie jest jakiś wyjątkowy, po prostu zacząłem oglądać filmy w internecie, na których zawodnicy wykonywali sztuczki z piłką i to mi się bardzo spodobało, chciałem się tego uczyć. Podobną historię ma większość graczy w naszym środowisku. Wzorowałem się na filmach piłkarzy m. in. Ronaldinho, ale też i osób z naszego środowiska.

Paweł Skóra, zawodnik we freestyle football z sukcesami na arenie międzynarodowej. Współorganizator Freestyle Football Baborów Cup 2021

Radio 90: Jakie trzeba mieć predyspozycje, żeby trenować tę dyscyplinę?

Paweł Skóra: Do samego treningu potrzebne są dwie rzeczy: chęci i sprzęt. Chęci zależą od zawodnika, a sprzęt nie jest też jakiś kosztowny, to piłka i zwykłe buty halowe, może też to być obuwie przeznaczone specjalnie do tej dyscypliny. Ogólny koszt to około 500-600 zł za piłkę i buty i jesteśmy wyposażeni. Jeden zawodnik łapie szybciej pewne elementy, drugi trochę wolniej, w moim przypadku liczyły się przede wszystkim chęci.

Radio 90: No właśnie, chęci…

Paweł Skóra: Zacząłem, jak miałem 14 lat i bardzo mi to imponowało, co widziałem na filmach. Kiedy oglądałem jakiś film, nie mogłem wyjść z podziwu, że ktoś jest w stanie tak panować nad piłką. To było dla mnie bardzo motywujące, żeby też tak potrafić. Metodą prób i błędów próbowałem powtórzyć to samo. Potem doszedł kolejny aspekt, czyli występy. W szkole mój nauczyciel WF-u zaproponował mi pokaz na apelu i to też była mnie motywacja, czułem się ważny. Następnie pojawiały się kolejne czynniki coraz bardziej zaawansowane, które mnie motywowały do działania dalej i bardziej profesjonalnie. Teraz realizuje się jako współorganizator tego typu imprez i dzięki temu też doświadczam nowych przeżyć.

Radio 90: Żeby stać się profesjonalistą trzeba uczyć się etapami?

Paweł Skóra: Taka była akurat moja ścieżka. Nie jest powiedziane, że każdy zawodnik musi krok po kroku wszystko przechodzić. Moja droga była taka, że przechodziłem wszystko, doświadczając każdego aspektu.

Radio 90: Na pewno nie raz miałeś takie momenty, że zderzałeś się ze ścianą i myślałeś „nie dam rady”.

Paweł Skóra: No tak, momenty zwątpienia każdy przeżywa, tego nie da się uniknąć. Kiedy byłem zawodnikiem, te momenty były. Miałem taki okres, że z turniejów wracałem z niczym, odpadałem z pierwszych 32 zawodników. Musiałem to jakoś przyjąć, że nie zawsze jest kolorowo i nie zawsze jest zwycięstwo. Po tygodniu jednak wracałem do gry i następnie było podobnie, były zwycięstwa i porażki. Przyszedł taki moment, kiedy powiedziałem sobie, że jak wygram turniej obojętnie jakiej rangi, to kończę czynne uczestnictwo w zawodach. Tak też się stało, w 2016 roku wygrałem Puchar Polski w Radomiu i od tego momentu odpuściłem kolejne starty. Na przestrzeni lat udało mi się zdobyć tytuł Mistrza Świata w 2011 w ważnej dla mnie konkurencji „chora trójka”. Zdobyłem też dwukrotnie tytuł Mistrza Europy i dwukrotnie tytuł Mistrza Polski  Później skupiłem się na sędziowaniu, tam też się realizowałem. Jestem

Radio 90: Dziś zarażasz innych swoją pasją.

Paweł Skóra: Tak, to jest taki czynnik, że dzięki temu popularyzacja następuję tego sportu. Na tym turnieju ludzie, młodzież z Baborowa mogą zobaczyć, że coś takiego istnieje. Z drugiej strony też jest popularyzacja ze strony samych zawodników, dzisiaj jest kilku zawodników, którzy pierwszy raz są na takiego typu turnieju i co za tym idzie oni mogą się spotkać z innymi chłopakami, mogą ze sobą porozmawiać, wymienić się uwagami, doświadczeniami i to myślę, że dobrze działa dla całej naszej społeczności, bardziej złapie zajawkę i będzie teraz więcej trenował.

W turnieju wzięło udział 16 zawodników z całej Polski. Z naszego regionu wystartował m. in. Alan Goździewski, 20-latek z Jastrzębia-Zdroju.

Radio 90: Od kiedy trenujesz freestyle football?

Alan Goździewski: Dwa lata już będzie

Radio 90: Skąd w Tobie ta zajawka?

Alan Goździewski: Właściwie z filmików, także od Pawła Skóry, który jest tutaj współorganizatorem oraz pozostałej czołówki polskiego freestyle, czyli Szymona Skalskiego, Michała Rycaja.

Radio 90: często trenujesz?

Alan Goździewski: Mam pracę i inne obowiązki, ale w miarę wolnego czasu poświęcam się treningom.

Alan Goździewski, zawodnik Freestyle Football Baborów Cup 2021 z Jastrzębia-Zdroju

Radio 90: Co trzeba w sobie wyćwiczyć, żeby być dobrym w tej dyscyplinie?

Alan Goździewski: Moim zdaniem samozaparcie i cierpliwość dlatego, że można się łatwo zniechęcić po kilku nieudanych próbach danego triku.

Radio 90: Jak oceniasz turniej w Baborowie?

Alan Goździewski: Przewyższył moje założenia, Baborów to raczej mniejsza miejscowość, a tu taki turniej na tak wysokim poziomie. Pozytywnie jestem zaskoczony, podoba mi się.

Radio 90: Jak Ci poszło na turnieju?

Alan Goździewski: To, co robię na treningu, a to, co pokazałem na turnieju, to są dwie różne rzeczy dlatego, że nabieram stresu, jak idę na scenę. Nie było źle, zająłem 11. miejsce po eliminacjach.

Radio 90: Ze względu na Twój krótki staż, jesteś zadowolony?

Alan Goździewski: Tak, jest dobrze. W poprzednim turnieju nie przeszedłem eliminacji, więc jest postęp.

Radio 90: Na co dzień czym się zajmujesz?

Alan Goździewski: Jestem mechanikiem samochodowym w kopalni KWK Zofiówka. Bardzo lubię swoją pracę i jestem z niej zadowolony.

W walce finałowej stanęli Michał „Brzezik” Brzezicki i Irańczyk Mohammad Akbari z Teheranu. Po werdykcie sędziów Michał musiał uznać lepszy start Mohammada, ale jak zapowiedział, zamierza mu deptać po piętach.

Radio 90: Dobrze Ci dzisiaj szło.

Michał „Brzezik” Brzezicki: Tak, z każdej walki jestem raczej zadowolony, ale niestety ten finał to był jeden z moich gorszych pojedynków, jakie kiedykolwiek miałem. Niestety zawiodło zmęczenie, muszę pracować nad wytrzymałością. Może nie było tam stresu, ale było trochę presji. Nastawiałem się na finał z Akbarim, bo już nie raz miałem z nim do czynienia na turniejach. To jest bardzo dobry zawodnik z dłuższym stażem ode mnie, ale depczę mu po piętach. Wiem, że gdybym zagrał na miarę swoich możliwości, to bym mógł to wygrać. Chciałem zagrać swoje najtrudniejsze triki, jakie mam. Niestety z powodu zmęczenia nie poszło mi aż tak dobrze.

Radio 90: Obserwowałem Cię z boku, kiedy trenowałeś. Tam szło Ci lepiej, niż na scenie.

Michał „Brzezik” Brzezicki: Różnie to bywa, bo freestyle football to są dosłownie milimetry, dużo też zależy od przygotowania mentalnego, bo jeśli podczas jakichś kombinacji z piłką wyłączę myślenie i ono pójdzie gdzieś, gdzie bym nie chciał, to tracę panowanie nad piłką. Dużo zależy od głowy i dobrego nastawienia. Ja byłem nastawiony na zwycięstwo, ale muszę jeszcze nad tym pracować. Jak mi coś nie wychodziło to frustracja rosła i czułem, że gdzieś mi ucieka to zwycięstwo. Trochę zawiodła też moja taktyka. To jest dla mnie nauka, w grudniu są mistrzostwa Polski, na które najmocniej się nastawiam i tam zamierzam pokonać Akbariego.

Na zdjęciu: Michał „Brzezik” Brzezicki wicemistrz Freestyle Football Baborów Cup 202, Aleksandra Bolik, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Baborowie

Radio 90: Jak oceniasz organizację turnieju w Baborowie?

Michał „Brzezik” Brzezicki: Myślę, że jest to jeden z fajniejszych turniejów. Podobała mi się organizacja.

Radio 90: Powiedz coś więcej o sobie.

Michał „Brzezik” Brzezicki: Mam 25 lat, pochodzę z Legnicy. Freestyle fotballem zajmuję się od 10 lat. Chciałbym w przyszłości zostać mistrzem świata w tej dyscyplinie. Jestem studentem w szkole filmowej w Łodzi, ale to traktuje jako odskocznię od treningów. Jest to dla mnie sposób na zarabianie pieniędzy, żeby potem móc je wydawać na swoją pasję, żeby być jak najlepszym w tym co robię.

Pierwsze miejsce zdobył Irańczyk Mohammad Akbari na co dzień mieszkający w Warszawie. Nasz reporter Przemek Niedźwiecki rozmawiał z nim tuż po ogłoszeniu wyników.

Radio 90: Gratuluję zwycięstwa! Jak się czujesz?

Mohammad Akbari: Jestem bardzo szczęśliwy, to były fantastyczne zawody. Cieszę się, że mogłem przyjechać na ten turniej do Baborowa.

Radio 90: Jak oceniasz poziom trudności tych zawodów?

Mohammad Akbari: W Polsce wszystkie turnieje są trudne, ponieważ polscy zawodnicy freestyle football są naprawdę mocni i zawsze to dla mnie przyjemność, kiedy mogę się znaleźć w takim gronie.

na zdjęciu: Mohammad Akbari, Freestyle Football Baborów Cup 202, Jarosław Rączka, radny Rady Mejskiej w gminie Baborów

Radio 90: Od kiedy trenujesz tę dyscyplinę?

Mohammad Akbari: Zacząłem w 2010 roku, czyli będzie już prawie 12 lat, zacząłem jescze, kiedy chodziłem do szkoły.

Radio 90: To trudna dyscyplina sportowa?

Mohammad Akbari: Oczywiście, trzeba codziennie trenować i wysoki poziom nie jest łatwo uzyskać.

Radio 90: Który z zawodników Twoim zdaniem pokazał się dzisiaj z dobrej strony?

Mohammad Akbari: Wszyscy byli dobrzy, ale oczywiście „Brzezik” jest trudnym przeciwnikiem, dzisiaj ja byłem trochę lepszy i ja wygrałem.

Radio 90: Na co dzień mieszkasz w Warszawie, jak się czujesz w Polsce?

Mohammad Akbari: Czuje się bardzo dobrze, lubię Polskę i ludzi tutaj mieszkających. Ludzie są przyjaźni, byłem też w wielu innych krajach, ale wybrałem do życia Polskę.

Za zdjęciu: zawodniczka Freestyle Football Baborów Cup 2021, Tomasz Krupa, burmistrz gminy Baborów

Turniej Freestyle Football Baborów Cup 2021 podsumował burmistrz Baborowa Tomasz Krupa.

Tomasz Krupa: Widzimy kilka szczegółów, które należałoby dograć, ale jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego wydarzenia. Mam nadzieję, że ten turniej będzie odbywał się w naszym gminnym mieście cyklicznie, ale chcemy też, żeby miał coraz większą rangę.

Radio 90: Baborów stolicą polskiego football freestyle’u?

Tomasz Krupa: Może nie stolicą, bo już jest kilka większych miast, które do tego aspirują, ale mamy zapał i energię do tego, aby w Baborowie odbywała się jedna z głównych imprez tego typu. Poczyniliśmy już pewne kroki w tym kierunki, chcemy, żeby to był jeden z większych turniejów na południu Polski.

Radio 90: Turniej miał w sobie element międzynarodowy, bo pojawił się zawodnik ze Słowacji czy z Iranu mieszkający w Polsce.

Tomasz Krupa: Tak i warto tutaj wspomnieć, że dla zwycięzcy turnieju Mohammada Akbariego z Teheranu  zawody w Baborowie były ostatnimi przed wyjazdem do Walencji na Światowy Finał Red Bull Street Style 2021 i  ten zawodnik jest w gronie faworytów do wygrania tego prestiżowego turnieju.

Więcej zdjęć:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj