Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Trujący gaz wydobywa się z piwnic Gminnego Ośrodka Kultury w Lubomi [WIDEO] [FOTO] [AKTUALIZACJA]

Facebook Twitter

Trujący gaz wydobywa się z piwnic Gminnego Ośrodka Kultury w Lubomii. To amoniak, siarkowodór i tlenek węgla. Jak mówią nam wodzisławscy strażacy to efekt reakcji chemicznej do jakiej doszło, gdy przywieziony do ośrodka pellet wszedł w reakcję z wodą.

Na miejscu pracują służby, między innymi grupa Ratownictwa Chemicznego i Ekologicznego z Bielska-Białej.

AKTUALIZACJA:

Pellet wszedł w reakcją z wodą. Trujący gaz w Gminnym Ośrodku Kultury w Lubomi

Służby ratownicze postawione zostały dziś (10.09.) na nogi po tym jak trujący gaz zaczął wydobywać się z piwnic Gminnego Ośrodka Kultury w Lubomi. Jak się okazało po przyjeździe na miejsce grupy Ratownictwa Chemicznego i Ekologicznego z Bielska-Białej, ulatniał się amoniak, siarkowodór i tlenek węgla.

W piwnicy składowane było 5 ton pelletu wyprodukowanego z odpadów powęglowych. Strażacy w specjalnych kombinezonach z butlami z tlenem musieli wyciągnąć go z piwnicy.

Na miejscu był Arkadiusz Żabka, który rozmawiał z brygadierem Bartoszem Debernym komendy powiatowej straży pożarnej w Wodzisławiu Śląskim:

Bartosz Deberny: Mamy tutaj do czynienia z opałem w postaci drobnego granulatu. To jest najprawdopodobniej pellet zrobiony z odpadów powęglowych, jest tutaj składowany w piwnicy. Jest tego około 5 ton. Podczas opadów deszczu, które miały miejsce przedwczoraj, doszło do zamoczenia i w przeciągu doby zaczęły zachodzić reakcje chemiczne. Z naszych pomiarów wynikało, że wydobywa się z tego amoniak, siarkowodór i tlenek węgla.

Radio 90: Czujemy w powietrzu, że ten gaz, który się wydobywa jest trujący. On nie pozwala wręcz oddychać.

Bartosz Deberny: Tak utrudnia oddychanie, dlatego strażacy, którzy będą tutaj pracowali, będą pracowali w ubraniach ochronnych i w aparatach ochrony dróg oddechowych, żeby nic się nie stało. Wyciągniemy na zewnątrz ten opał i zostanie wywiezione w miejsce wskazane przez wójta.

Bartosz Deberny ze straży pożarnej w Wodzisławiu Śląskim

Na miejscu był Bogdan Burek zastępca wójta Lubomi. Nie ukrywał zaskoczenia tym co się stało:

Bogdan Burek: To nas trochę zszokowało, jakim cudem w naszym obiekcie jest taki materiał opałowy a nie inny. To przypomina granulat, pellet, natomiast z informacji, które do mnie dotarły wynika, że jest to opał mający wygląd groszku. Tutaj mamy kocioł węglowy na ekogroszek, a więc z podajnikiem ślimakowym. Pan dyrektor kupował ekogroszek w takiej, a nie innej formie, nie wiem, czy na to jest certyfikat, na pewno jest na to faktura – 1600 zł za tonę.

Radio 90: Czy już wiemy, gdzie został zakupiony ten feralny pellet?

Bogdan Burek: Nie wiem. Jest to ustalane, jest policja i biegły.

Bogdan Burek zastępca wójta Lubomi

Gdzie mógł trafić podejrzany opał, ustalają to władze gminy, które ostrzegają mieszkańców:

Bogdan Burek: Jeżeli nasz dom kultury pozyskał to, to też szereg domostw z naszego rejonu też pozyskał tego rodzaju opał. Już zaczęliśmy dochodzić do tego, kto i jaka rodzina takim opałem dysponuje, przestrzegając ich przed tym. Nadal się to ulatnia, zrobiliśmy przewietrzanie. Przygotowujemy jednostki transportowe, żeby móc przetransportować to do kontenera zamkniętego.

To, gdzie został kupiony opał, ustala to policja. Pellet w zamkniętym kontenerze ma trafić w ustronne miejsce.

Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do nas TUTAJ!

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj