Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Z biblioteki prosto na Hawaje. Wszystko za sprawą ukulele [FOTO, WIDEO]

Facebook Twitter

Na co dzień pracuje w bibliotece, po godzinach gra na ukulele. Joanna Płoska z Żor pasję do tego instrumentu odkryła kilka lat temu i od razu wiedziała, że zostanie to z nią na dłużej. "Relaksuje się, kiedy gram"- mówi w rozmowie z naszym reporterem Przemkiem Niedźwieckim. Ta portugalska "mała gitara" popularna na Hawajach ma także coraz więcej zwolenników w całej Polsce. Co to dokładnie za instrument i jak się nauczyć na nim grać?

Z mikrofonem Radia 90 odwiedziliśmy Joannę Płoską w jej salce prób, w pokoju w mieszkaniu.

Radio 90: Od ilu lat grasz?

Joanna Płoska: Gram od trzech lat.

Radio 90: Co to jest za instrument?

Joanna Płoska: Ukulele to instrument szarpany, niektórzy mówią, że to mała gitarka. Instrument ten jednak różni się od gitary, ponieważ ma tylko cztery struny, o dwie mniej niż gitara. Dźwięk ukulele jest wyższy, co powoduje w nas wrażenie, że jest weselszy. Ukulele posiada też cztery klucze do strojenia. Jest dużo mniejsze, ale rozmiarów tego instrumentu jest wiele. Ja gram np. na koncertowym, ale jest też mniejsze ukulele sopranowe, które jest najbardziej wypromowane. Są też ukulele basowe czy elektryczne. Jest wykonane też z różnych materiałów: ze sklejki czy z kompozytu. Są takie, z którymi możemy pływać czy też takie wykonane na drukarce 3D. Ten instrument ciągle się rozwija, są już polscy konstruktorzy ukulele, którzy nawet robią instrumenty na zamówienie. Dodatkowo mamy też ręcznie szyte polskie akcesoria.

Radio 90: Skąd pochodzi ukulele?

Joanna Płoska: Ukulele pochodzi z Portugalii. Portugalczycy przywieźli ten instrument na Hawaje, a Hawajczycy ten instrument bardzo dobrze zaadoptowali i wręcz wypromowali. Wprowadzili go z powodzeniem do swojej kultury. Ten instrument też świetnie się wpasował w tę ciepłą atmosferę, taniec hula, w całą tę oprawę, która powoduje, że kojarzymy, ukulele jako hawajski instrument.

Radio 90: Na co dzień pracujesz w bibliotece?

Joanna Płoska: Tak ,zgadza się. To bardzo twórcza paca, na co dzień zajmuję się marketingiem, promocją i realizacją wydarzeń. To jest bardzo szerokie zajęcie i cały czas się rozwijam.

Radio 90: Po godzinach pracy grasz na ukulele.

Joanna Płoska: Gram, to mnie relaksuje. Sprawia, że zapominam o problemach, skupiając się na grze. To sprawia, że czuję się szczęśliwsza.

Radio 90: Skąd ten pomysł, aby rozpocząć grę na ukulele?

Joanna Płoska: Ciężko stwierdzić tak naprawdę, w którym momencie powstała myśl, że chcę mieć ten instrument, ale zaczęło się od filmów na YouTube, gdzie widziałam innych muzyków, którzy grają, zaczynają swoją przygodę z ukulele i pokazują, jak się uczą. Wtedy stwierdziłam, że to jest też instrument dla mnie. Ja miałam co prawda gitarę i zaczęłam się na niej uczyć, dowiedziałam się, że gra na ukulele jest łatwiejsza, a ja mając wcześniej gitarę, wiedziałam, że poradzę sobie z tym. Następnie tak naprawdę dzięki rodzinie zaczęłam  grać i ćwiczyć.

Radio 90: Pierwsze Twoje prywatne ukulele było prezentem?

Joanna Płoska: Tak, dostałam je od rodziny z okazji urodzin. Teraz mam już kilka sztuk. Aktualnie nawet dwie sztuki są u innych osób, które też zainteresowały się tym instrumentem, ale go nie miały, więc zaoferowałam im swój instrument. Pierwsze ukulele, które dostałam, jest cały czas w moich rękach i gram na nim bardzo chętnie. Darzę go miłością, jeśli można to tak nazwać (śmiech). Drugie ukulele także dostałam. To za sprawą mojego męża, który zainteresowany nowinkami technologicznymi sprawił mi ukulele z lampkami elektronicznymi, które wskazują jak grać. Kolejne ukulele stwierdziłam, że chcę mieć elektryczne. W tym przypadku również gdzieś moja rodzina się zebrała i też udało się ten instrument zdobyć. W międzyczasie kupiłam gitarkę drewnianą, z której też zrobiłam ukulele.

Radio 90: Jaka była reakcja rodziny na pomysł, że chcesz otrzymać ukulele w prezencie, aby zacząć na nim grać?

Joanna Płoska: Na początku nie wiedzieli do końca, z czym to się wiąże, ale po krótkim czasie przekonali się, że jest to pełnowartościowy instrument. Dziś mam ogromne wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. Najbardziej lubię grać dla dzieci. One cieszą się, że ktoś dla nich gra i śpiewa, ja też staram się wprowadzać małe grzechotki, tzw. przeszkadzajki, które powodują, że one mogą też zagrać i się zaangażować nawet nie znając słów. Czerpię ogromną satysfakcję, że mogę przekazać komuś radość poprzez ten instrument.

Radio 90: Jak na każdym instrumencie, trzeba się na nim nauczyć grać. Dla Ciebie początki były trudne?

Joanna Płoska: Tak, początki był trudne, nie znałam chwytów, akordów. Zaczęły mnie boleć palce i to trwało dosyć długo. Jeśli nie łapiemy akordu dokładnie, dźwięk jest przytłumiony. Na początku nie da się tak tego akordu złapać. Dopiero po czasie wiemy, że trzeba dokładnie przycisnąć, ale też nie za mocno, żeby dźwięk był czysty. Pojawiają się też takie trudności, że mamy nowe struny i one bardzo szybko się rozstrajają i trzeba takie instrumenty regulować. Następnie długo ćwiczyłam jednoczesny śpiew i grę. Robiłam to małymi krokami, uczyłam się najpierw piosenek ogniskowych, które nie są przyjemne, jeśli nie lubimy takich utworów.

Radio 90: Jakie piosenki lubisz grać?

Joanna Płoska: Najbardziej lubię śpiewać i grać utwory, które mają głębszą treść. Są to utwory i w języku polskim i anglojęzyczne. Ciągnie mnie też do starszych utworów. Ostatnio też oglądałam bajkę dla dzieci, żeby uczyć się języka angielskiego i usłyszałam ukulele. Była to bardzo piosenka o tym, że ktoś odchodzi, umiera w rodzinie. Ta piosenka była w taki sposób zaśpiewana, że dawała nadzieję. Stwierdziłam: tak, to jest piosenka, którą ja też mogę zagrać. Także takich tematów też się podejmuję. Mam już taką umiejętność, że mogę sama sobie opracować utwór.

Radio 90: Próbowałaś coś sama komponować?

Joanna Płoska: Tak, to są dopiero moje początki, ale mam taki plan, żeby zacząć bardziej odważnie tworzyć własną muzykę. Stworzyłam dwa utwory wraz z tekstem. W jednym z tych utworów muzykę stworzyłam na potrzeby warsztatu dla dzieci. Słowa nie były moje i opowiadały o wulkanie, nawiązywało to do instrumentu, jakim jest ukulele. Druga melodia jest w mojej głowie, ale jest to utwór dość osobisty, brakuje mi w nim zakończenia. Opowiada on o relacji małżeńskiej. Lubię też komponować melodie, które nie mają podstawy, gram nutę po nucie i wychodzi z tego muzyka.

Radio 90: Co Cię urzekło w tym instrumencie?

Joanna Płoska: Ma piękne brzmienie, takie pozytywne, radosne. Jest mały, zgrabny. Jest łatwy do trzymania, zabrania go w dowolne miejsce, jakie sobie tylko wymyślimy, nawet można samolotem przewozić ukulele, co daje elastyczność, mobilność. Ukulele nie zagraca mieszkania. Poza tym łatwo się go nauczyć i to powoduje, że można robić dosyć szybkie postępy.

Radio 90: Gra na ukulele to jest taki portal do Twojego świata?

Joanna Płoska: Myślę, że tak. Jest to świat trochę zakręcony i nie wszyscy go zrozumieją, ale zapraszam do niego. Ja chętnie się otwieram poprzez grę na ukulele.

Radio 90: Jakie emocje towarzyszą Ci podczas gry?

Joanna Płoska: Jak pomyślę o grze na ukulele, to jest mi radośniej, przyjemniej. Relaksuję się, kiedy gram. Potrafię się zanurzyć w tę grę. Często jest tak, że spojrzę na zegarek i jest już 23:00 godzina i trzeba kończyć grę, bo jest cisza nocna, a ja mieszkam w bloku. Na szczęście mam pozytywnych i wyrozumiałych sąsiadów, którzy w ogóle mi nie zwracają uwagi. Ukulele sprawia, że mogę odciąć się od codzienności, marzeniami polecieć na Hawaje i tam sobie po prostu grać. Pozwala mi to nabrać radości w codzienności.

Radio 90: Mąż wspiera Cię w Twojej pasji?

Joanna Płoska: Tak, mąż to jest pierwsza osoba, która odbiera moje pragnienia związane z ukulele, ciągle tych pragnień słucha i stara się mnie w tych pasjach wspierać. Czasem zachęca do tego, żebym zagrała, wspiera też dobrym słowem. To dodaje energii w robieniu czegoś ponad zwykłe granie w domu.

Radio 90: Mikrofony, kable, pokrowce, nagrywarki, akcesoria. Twoja rodzina i znajomi przynajmniej nie mają problemu z doborem prezentu dla Ciebie.

Joanna Płoska: No nie mają, nie mają i ja ciągle powtarzam, że właśnie z takich prezentów będę się ogromnie cieszyć (śmiech)

Radio 90: Brałaś udział w jakimś konkursie gry na ukulele?

Joanna Płoska: Tak, ten konkurs to był festiwal polskiej piosenki organizowany przez producenta importera ukulele Ohana na polski rynek- sklep Wana’ao. To był konkurs, festiwal, na którym grało się polskie piosenki. Były to covery, które miały różnorodny temat, ponieważ piosenkę można było wybrać dowolną. Konkurs miał bardzo atrakcyjne nagrody. W pierwszym etapie miałam nagrać minutowy film. Jak się okazało, wcale nie jest to dużo czasu. Udało mi się dostać do finału konkursu i miałam nagrać pełny utwór. Udało mi się zdobyć trzecie miejsce i jest to dla mnie spore osiągnięcie, to jest pierwszy konkurs, w jakim brałam udział. W nagrodę otrzymałam piękne ukulele.

Radio 90: Planujesz nagrywanie własnych utworów, może jakiś koncert w najbliższej przyszłości?

Joanna Płoska: To jest wielka radość, ja wolę się spotykać z innymi, grać razem z nimi. Może to być na amatorskim poziomie, nie robi mi to różnicy. Ja bardzo lubię, kiedy ktoś zaczyna interesować się tym instrumentem i zapala się w nim ciekawość, nauka. Lubię się z takimi osobami spotykać i z nimi grać.

Radio 90: Masz w planach zawiązać jakąś nieformalną grupę, która skupiałaby zwolenników tego instrumentu?

Joanna Płoska: Tak, jest taka nieśmiała myśl. Zorganizowałam razem z ogrodem społecznym w Żorach „muzo chwilę”, czyli chwilę z muzyką dla osób, które grają na różnych instrumentach i śpiewają, ale i takich, którzy po prostu lubią muzykę. Osobom, które przyszły bardzo się podobało takie granie po prostu. Powtórzę to, jak tylko będzie to możliwe.

Radio 90: W Polsce są zawiązane grupy zwolenników gry na ukulele?

Joanna Płoska: Tak, ja należę chyba do trzech grup, to są grupy wirtualne na Facebooku. Pierwsza grupa, jaką znalazłam i jaka prowadzi ciekawe inicjatywy, to jest grupa polish ukulele. Będąc w tej grupie, można zdobyć inspirację, podpatrzeć też jak inni grają. Można również dowiedzieć się, gdzie są jakieś wydarzenia organizowane z ukulele w roli głównej. Ta grupa co roku świętuje swoje urodziny, organizując festiwal polish ukulele. Odbywa się on w Sławkowie, więc nawet blisko tutaj w regionie. Impreza warta jest obecności, jest tam wspaniała atmosfera. Na wstępie dostaje się „ukulelowe” kwiaty. Od samego progu możemy wczuć się w hawajską atmosferę, można się spotkać i porozmawiać z osobami, które czasami tak po prostu zaczepiają i chcą zamienić parę słów. Są tam również bardzo atrakcyjne warsztaty dla początkujących i dla zaawansowanych. Prowadzone są również warsztaty z tańca hula. Można przyjrzeć się instrumentom, które są tam wystawione, ale przede wszystkim posłuchać profesjonalistów, którzy występują na żywo. Jest również możliwość występu na scenie nawet dla początkujących osób.

Radio 90: Ukulele staje się coraz bardziej popularne, można nawet powiedzieć, że coraz bardziej modne.

Joanna Płoska: Zdecydowanie jest coraz bardziej popularne i widać ten instrument w coraz szerszym gronie muzyków. Myślę, że pojawia się w wielu młodych ludziach ciekawość tego instrumentu. Częściej też ukulele słychać w utworach, nawet tych w telewizji.

Radio 90: Widzisz siebie idącą przez życie w towarzystwie ukulele?

Joanna Płoska: Tak, myślę, że ukulele pozostanie ze mną do końca (śmiech). Obym mogła grać na ukulele jak najdłużej. Pewnie będzie to się rozwijało w różne strony, może spróbuję jakiś innych gatunków muzyki.

Radio 90: Życzę Ci realizacji założeń i rozwijania swojej pasji. Dziękuję za rozmowę.

Joanna Płoska: Dziękuję

Posłuchaj utworu Edyty Górniak- „kolorowy wiatr” z filmu „Pocahontas” w wykonaniu Asi Płoskiej:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 2 marca 2021