Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Ta batalia nie ma końca – głos WIOŚ w Katowicach

Facebook Twitter

"Nie znaleźliśmy dowodów na działanie niezgodne z prawem" - Małgorzata Zielonka, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach tłumaczy decyzję śląskiego inspektora o umorzeniu postępowania, jakie toczyło się w sprawie wstrzymania działalności w porze nocnej przedsiębiorstwa przeróbki węgla z Pilchowic.

Choć w 2019 roku postanowiono, że między 22.00 a 6.00 rano firma nie może prowadzić działalności, na którą od 11 lat skarżą się mieszkańcy ulicy Bierawka, teraz ta decyzja została zmieniona. Wcześniej kolejne kontrole nakazał Główny Inspektor Ochrony Środowiska:

Małgorzata Zielonka: Działalność tego typu zakładów na pewno jest uciążliwa. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że to, o czym mówią mieszkańcy, że jest to prawda. Dlatego też reagujemy na każdą interwencję. Nasze działania od samego początku były skierowane na to, żeby jak najbardziej, jak najdokładniej sprawdzić co się faktycznie na miejscu dzieje. Te wszystkie kontrole to są sześciokrotne pomiary emisji hałasu, wielokrotne pomiary ścieków, po to, żebyśmy mieli pewność, że nie ma tam substancji ropopochodnych, toksycznych. W pewnym momencie w sposób ciągły rok prowadzone badania opadów pyłu. Staraliśmy się za wszelką cenę zbadać wszelkie możliwe aspekty działalności zakładu i ich wpływ na środowisku i oczywiście w rozumieniu także zdrowia, życia osób, które tam zamieszkają. Natomiast zebrane przez nas dowody, wyniki pomiary, kontroli nie pozwalają nałożyć takiej wysokiej restrykcji, jaką jest wstrzymanie działalności.

Wójt gminy Pilchowice, Maciej Gogulla, dodaje że w podobnym tonie wypowiedziało się ostatnio również Starostwo Powiatowe w Gliwicach:

Maciej Gogulla: Nie doszukali się w działaniach firmy znamion działalności niezgodnej z prawem. To jest bardzo ważne, ponieważ my od początku pojawienia się tego problemu ani przez chwilę nie kwestionowaliśmy uciążliwości związanych z funkcjonowaniem zakładu, natomiast ważna jest odpowiedź na pytanie, czy to funkcjonowanie jest zgodne z prawem, czy nie. Te dwa podmioty na przełomie czerwca i lipca nie potwierdziły, jakoby ta działalność była niezgodna z prawem. To tak jak mieszkanie w sąsiedztwie bardzo ruchliwej drogi. Przecież nikt nie kwestionuje, że mieszkanie w takim miejscu nie jest łatwe, ale trzeba zwrócić uwagę na to, czy coś jest zgodne z prawem, czy nie. Jeśli te podmioty uznały, że tak jak czytamy w uzdatnienie, że pewne normy nie są przekroczone i nie ma zagrożenia życia, bądź zdrowia mieszkańców spowodowanych działalnością tej spółki to mamy związane ręce.

Równocześnie wójt Gogulla dodaje, że dla tego terenu nie wprowadzono zmian w planie zagospodarowania przestrzennego. Właśnie z uwagi na tak duży opór i obawy mieszkańców:

Maciej Gogulla: Ponieważ mieszkańcy próbują zwrócić uwagę na to, że rzekomo ta działalność jest niezgodna z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego, gmina nie potwierdza tych zarzutów. Referat Ochrony Środowiska mojego urzędu twierdzi, że ta działalność jest zgodna z zapisami planu. Dodam tylko, że planu, który obowiązuje od 2007 roku, czyli już od kilkunastu lat, tak jak funkcjonuje spółka. I my tego planu zagospodarowania w tej chwili, ponieważ też pojawiały się obawy mieszkańców, że gmina będzie eksperymentować, że się tak wyrażę, przy tym planie. Dementuję, nie ma żadnych planów, których gmina planowałaby zmianę obowiązujących zapisów z 2007 roku. Co rzekomo miałoby ułatwić funkcjonowanie spółki. To dementuję, nie ma takich planów.

A przypomnijmy, że chodziło o przekształcenie działki, na której działa firma, w teren produkcyjny. Obecnie to działka o charakterze rolnym z możliwością magazynowania, składowania, konfekcjonowania, a to w opinii urzędników z Pilchowic nie stoi w sprzeczności z obecną działalnością spółki.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj